Wróbel: Symboliczna korekta na zagranicznych giełdach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 października 2010, 18:09
Łukasz Wróbel
Łukasz Wróbel/Forsal.pl
Drugorzędne dane makroekonomiczne i wyczekiwanie na raporty kwartalne pierwszych dużych spółek z Wall Street sprawiły, że wtorkowa sesja na zagranicznych giełdach upłynęła bez większych emocji.

Na naszym rynku WIG20 rozpoczął dzień od spadku, ale zaraz po otwarciu notowań i przetestowaniu okolic poziomu 2600 pkt, indeks ruszył w górę. Ok. godziny 16.00 czasu warszawskiego WIG20 poruszał się na wysokości wczorajszego zamknięcia, co dawało mu jedną z czołowych pozycji wśród światowych indeksów akcji. Indeksy z Paryża i Pragi w tym samym czasie spadały o więcej niż 1 proc., w Londynie i Nowym Jorku realizacja zysków była nieco łagodniejsza (ok. 0,5 proc.). W ciągu kilkunastu najbliższych dni prawdopodobnie coraz więcej inwestorów będzie przyjmowało wyczekującą pozycję - przed nami nie tylko listopadowa decyzja Fed, która według wielu ekonomistów może przynieść kolejną turę łagodzenia polityki pieniężnej, ale również wybory w USA, od których zależeć będą losy ważnych gospodarczych ustaw (w "zamrażarce" leży m.in. projekt podniesienia ceł na wiele kategorii towarów importowanych z Chin).

Na rynku walutowym dolar kontynuował rozpoczętą wczoraj defensywę względem euro i tym samym pomagał przekonać większość inwestorów handlujących surowcowymi kontraktami do realizacji zysków. Kurs pary euro/dolar, który w poniedziałek rano atakował poziom 1,40 USD, dzisiaj znalazł się nawet poniżej 1,375 USD, ale po otwarciu giełd za oceanem więcej do powiedzenia mieli ponownie inwestorzy przenoszący kapitał z USA do strefy euro. Miedź i ropa nieznacznie potaniały we wtorek, lecz w dalszym ciągu pozostają na tyle blisko lokalnych szczytów, że ustalenie tegorocznych rekordów może być kwestią dwóch lub trzech udanych sesji.

Pomimo wtorkowych spadków na rynkach akcji ogólny sentyment wydaje się zbyt pozytywny, aby zdecydowanie ogłaszać odwrócenie trendu czy głęboką korektę. Do momentu upublicznienia raportów najważniejszych spółek z Wall Street i ustalenia konsensusu w sprawie zysków firm na najbliższy kwartał, główne indeksy mogą znaleźć się pod presją sprzedających, ale patrząc na reakcję inwestorów na główne czynniki ryzyka nie warto na obecnym etapie gwałtownie wycofywać się z rosnących rynków. Pozytywnym bodźcem dla inwestorów z Europy mogła być udana emisja półrocznych bonów skarbowych przez Grecję, ponieważ zarówno popyt, z którym spotkała się oferta, jak i cena papierów były wyższe niż podczas poprzedniej emisji, natomiast kilka godzin wcześniej wiadomość o zaostrzeniu przez chińskiego regulatora rynku wymogów kapitałowych wobec największych banków nie przeszkodziła w ustaleniu pięciomiesięcznych rekordów cen akcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj