Robinson: Czy Irlandia pójdzie w ślady Grecji i przyjmie pakiet pomocowy?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 listopada 2010, 11:46
Andrew Robinson
Andrew Robinson/Forsal.pl
W piątek rynek był dość mocno rozchwiany, w szczególności jeżeli chodzi o euro. Plotki na temat rzekomego przyjęcia pakietu pomocowego przez Irlandię wsparły nieco europejską walutę po niedawnym spadku spowodowanym rozszerzającymi się spreadami obligacji państw peryferyjnych

Irlandia stwierdziła, że żaden pakiet nie jest obecnie potrzebny, ale może się to w przyszłości zmienić. Podczas weekendu w Financial Times pojawiła się wiadomość o prowadzonych na wysokim szczeblu rozmowach pomiędzy przedstawicielami UE i Irlandii. Kolejne wieści, tym razem z Hiszpanii, mówiące o 6-miesięcznym wydłużeniu rządowych gwarancji spłaty długu zakończyły korektę euro. Gdzie indziej ryzyko również wyhamowało w obliczu pogłosek o nadchodzącej podwyżce oprocentowania w Chinach (dość sensowne posunięcie biorąc pod uwagę zeszłotygodniowe dane o CPI/PPI; podobne plotki z pewnością będą się pojawiać podczas nadchodzących sesji), przez co straty odnotowały metale szlachetne, ropa oraz waluty towarowe.

Publikacje amerykańskich danych wpisały się w dość mocny ostatnio trend; wskaźnik zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan wzrósł w listopadzie do 69,2 z poprzednich 67,7 oraz wobec oczekiwanych 69,0. Jest to najwyższy poziom od czerwca, lecz nawet to nie było w stanie powstrzymać spadków na Wall Street, gdzie DJIA dołował o 0,8%, S&P o 1,18%, a Nasdaq o 1,46%. Rynek obligacji amerykańskich również poszedł w dół, gdyż wszyscy zastanawiają się obecnie czy QE2 jest już zdyskontowane czy jeszcze nie, co z kolei oznaczało wzrost kursu dolara.

W Azji tydzień rozpoczął się spokojnie, a w obliczu braku weekendowej podwyżki stóp procentowych w Chinach apetyt na ryzyko nieco urósł; euro także zaczęło od wzrostów po tym jak Financial Times zastanawiał się nad tym, czy pakiet pomocowy dla Irlandii zostanie ogłoszony przed otwarciem dzisiejszej sesji europejskiej. Wstępne dane o japońskim PKB za trzeci kwartał wyglądają lepiej niż prognozowano. W skali kwartał do kwartału PKB wzrósł o 0,9% (czwarty kwartał wzrostów z rzędu) wobec oczekiwanych 0,6% i poprzednich 0,4%. Wzrost ten jest spowodowany wyłącznie krajowym popytem; popyt zagraniczny pozostał bez zmian, a eksport i import wzrosły odpowiednio o 2,4% i 2,7%. Deflacja jednak w dalszym ciągu stanowi istotne zagrożenie – deflator PKB osiągnął poziom -2,0% r/r.

W Europie mamy dzisiaj ceny płacone przez szwajcarskich producentów i importerów oraz dane handlowe z Norwegii i strefy euro. W USA z kolei poznamy dane o dynamice sprzedaży detalicznej, wskaźnik aktywności w nowojorskim sektorze wytwórczym oraz poziom zapasów w przedsiębiorstwach. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj