Robinson: Tygodniowa zwyżka dolara dobiegła końca

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 grudnia 2010, 10:22
Andrew Robinson
Andrew Robinson/Forsal.pl
Tygodniowa zwyżka dolara dobiegła wczoraj końca, kiedy pod lupę trafiły przedłużone przez Obamę ulgi podatkowe. Agencja ratingowa Moody's ostrzegła, że pakiet ten najpewniej zwiększy prawdopodobieństwo wydania negatywnej prognozy dla ratingu AAA Stanów Zjednoczonych w ciągu najbliższych paru lat.

Euro zwyżkowało, kasując po drodze stop lossy na 1,3320 i 1,3380, przebijając się nawet powyżej 1,34. Spory popyt na EURGBP również przyczynił się do takiego stanu rzeczy – funt brytyjski zmagał się z kiepskim wynikiem indeksu cen domów Rightmove. Rentowność amerykańskich obligacji lekko spadła, co przełożyło się na zwiększoną presję na USDJPY.

W nocy nie mieliśmy żadnych publikacji danych w USA, więc giełdzie na Wall Street nieco zabrakło konkretnego kierunku. DJIA skończył o 0,16% na plusie, S&P bez zmian, a Nasdaq spadł o 0,48%. Sesja azjatycka przebiegła bardzo spokojnie z uwagi na brak publikacji istotnych danych. Nowozelandzka dynamika sprzedaży detalicznej rozczarowała, a brytyjski minister finansów podtrzymał ten negatywny ton w swoim corocznym wystąpieniu na temat gospodarki i polityki fiskalnej. Zwrócił uwagę na to, że perspektywy wzrostu są niższe od majowych (wzrost gospodarczy w 2010/11 na poziomie 2,2% wobec 3,2% prognozowanych w maju). Gdzie indziej nowozelandzki resort budżetowy ogłosił, że przez najbliższe 4 lata zamierza pożyczyć o 10,5 mld USD więcej, niż przewidywano. Ogólnie redukcja prognoz nie jest niespodzianką, ale warto się tej sytuacji przyglądać pod kątem komentarzy/odpowiedzi ze strony agencji ratingowych.

Z innych danych, brytyjski indeks cen domów RICS wypadł nieco lepiej niż poprzednio (-44% wobec przewidywanych -50% i poprzednich -49%), podczas gdy liczba rozpoczętych budów domów w Australii spadła o 13,2% kw/kw wobec przewidywanych -5,0%. Podobny trend zaobserwowano jeżeli chodzi o liczbę udzielonych pozwoleń na budowę. Głównymi przyczynami są wyższe stopy procentowe kredytów hipotecznych oraz koniec rządowych dopłat do zakupu pierwszego domu. Australijski wskaźnik zaufania wśród przedsiębiorstw spadł trzeci miesiąc z rzędu – tutaj również złą passę przypisać można rosnącemu oprocentowaniu. Mimo wszystko warunki gospodarcze wykazały nieznaczną poprawę.

Dzisiejsza sesja europejska to kolejne dane z brytyjskiego sektora nieruchomości mieszkalnych – tym razem DCLG, jak również CPI i RPI. Produkcja przemysłowa w strefie euro oraz badania instytutu ZEW w Niemczech i strefie euro zakończą sesję. W Ameryce Północnej mamy z kolei wskaźniki wiodące w Kanadzie oraz dynamikę sprzedaży detalicznej, PPI i poziom zapasów wśród przedsiębiorstw w USA. Fed spotka się dziś po raz ostatni w tym roku, a wyniki tego posiedzenia poznamy o 18:15 GMT. Spotkanie to raczej nie wiele wniesie, ale rynki oczekują, że przedstawiciele Fedu przynajmniej wspomną o pozytywnych oznakach poprawy gospodarczej, pomimo utrzymującego się wysokiego poziomu bezrobocia. Tematem dzisiejszych rozmów mogą być również ogromne zwyżki na rynkach towarowych. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj