Władimir Putin – uznany przez Rosjan za człowieka 2010 roku – może zdobyć kolejny tytuł. Tym razem – naczelnego łapówkobiorcy Rosji. Za pieniądze rosyjskich biznesmenów dla premiera budowana jest ogromna rezydencja nad Morzem Czarnym.
Rezydencja jest warta ponad 1 mld dolarów – donosi „Washington Post”, powołując się na otwarty list przedsiębiorcy Siergieja Kolesnikowa adresowany do prezydenta Dmitrija Miedwiediewa.
>>> Czytaj też: WikiLeaks i "Nowaja Gazeta" ujawnią rosyjskie skandale korupcyjne
Budowa pałacu, nadzorowana przez znajomego Putina z czasów petersburskich Nikołaja Szamałowa, finansowana jest z kieszeni zaprzyjaźnionych z premierem oligarchów – w tym Romana Abramowicza, który przeznaczył na ten cel aż 203 mln dolarów. Rezydencja powstaje na położonej w lesie działce o powierzchni 73 ha, w jej skład wejdą m.in. kasyno, baseny, lądowiska dla helikopterów, teatr zimowy, letni amfiteatr, domki herbaciane oraz kaplica.
nd
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|
