Trzy rafy przed ustawą: opozycja chce opóźnić prace, ludowcy mogą pokłócić się z PO, a Sejm nie zdąży jej uchwalić do końca marca.
Rządowi zależy, aby ustawa jak najszybciej przeszła przez Sejm, Senat i trafiła do podpisu prezydenta. Pierwsze czytanie miało się odbyć za tydzień, ale w związku z wczorajszymi decyzjami terminy mogą przyspieszyć. Czas goni, bo jak mówił wczoraj premier Tusk, każdy miesiąc zwłoki kosztuje budżet 2 mld zł.
Problem w tym, że ustawa rządowa ma być procedowana jednocześnie z projektem PiS zakładającym możliwość zamiany OFE na ZUS. A tak jak rządowi zależy na szybkim tempie prac, tak samo opozycji na ich spowolnieniu.

Wysłuchanie publiczne

– Będziemy domagali się wysłuchania publicznego, aby oba projekty faktycznie zostały skonsultowane ze stroną społeczną – mówi Beata Szydło z PiS. Identyczny postulat ma PJN, mówią o nim także politycy lewicy.
Wniosek o wysłuchanie publiczne ma zostać zgłoszony po pierwszym czytaniu ustawy, a o tym, czy zostanie przyjęty, zdecyduje komisja, która będzie pilotowała projekt w Sejmie. Przyjęcie wniosku może spowolnić prace o co najmniej dwa tygodnie: taki czas na przygotowanie przesłuchania przewiduje regulamin Sejmu. – Wysłuchanie publiczne trzeba przegłosować i sądzę, że odrzucimy wniosek – mówi szef komisji finansów Paweł Arndt. Jednak jeżeli presja opozycji będzie duża, PO może pójść jej na rękę, jak to się stało w przypadku ustaw zdrowotnych.

Kłótnia w koalicji

Po ewentualnym wysłuchaniu publicznym rozpocznie się procedura sejmowa, tu też może dojść do niespodzianek. – Rostowski chce łatać dziurę budżetową, druga strona dba o interesy OFE, a nie ma nikogo, kto dba o interes tych, którzy oszczędzają. Dlatego spodziewamy się mnóstwa poprawek w Sejmie – mówi Beata Szydło.

>>> Czytaj też: Polski budżet zyska 190 mld zł na zmianach w OFE. Kto straci?

Opozycja liczy, że uda się jej skłócić koalicję i skłonić ludowców, aby poparli pomysły na wprowadzenie dobrowolności ubezpieczeń w OFE. Paweł Arndt zapewnia, że nie spodziewa się, by koalicjant torpedował rządowy projekt. Liderzy ludowców też zapewniają, że będą trzymać się wersji koalicyjnej. Niemniej wybory parlamentarne coraz bliżej i w koalicji może dojść do ostrych sporów, w których OFE byłyby punktem zapalnym. Zresztą niewykluczone, że PO będzie mogła wtedy szukać poparcia u SLD. Z nieoficjalnych informacji „DGP” wynika, że Sojusz rozważa, pod jakimi warunkami mógłby poprzeć wariant rządowy OFE. Klub wypracowuje właśnie stanowisko w tej sprawie.

Niekonstytucyjność

W tej chwili prawdopodobną datą wejścia w życie ustawy wydaje się 1 czerwca. Już w poniedziałek pisaliśmy, że Rządowe Centrum Legislacji przestrzega rząd, że dotychczasowy, 14-dniowy termin wejścia w życie ustawy o OFE – czyli 1 maja tego roku – może spowodować, że zbyt krótki okaże się okres vacatio legis. To naraziłoby nowe prawo na zarzut niekonstytucyjności. Dlatego rząd zmienił termin na 30-dniowy, ale to z kolei powoduje, że każdy najmniejszy poślizg dramatycznie zmniejsza szanse, aby ustawa zaczęła działać od maja.