Wiecepremier Pawlak jest przeciwny sprzedaży Enei francuskiemu koncernowi EDF

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 marca 2011, 12:56
"Polski rząd potrafi równie dobrze zarządzać firmami energetycznymi, jak rząd francuski" - powiedział  minister gospodarki Waldemar Pawlak. Wiceminister jest przeciwny sprzedaży polskiego przedsiębiorstwa elektroenergetycznego Enea francuskiemu koncernowi EDF.

W jego ocenie realizacja tej transakcji będzie groźna, ponieważ oddany zostanie duży rynek energetyczny.

"Wielkość terytorium, na którym działa Enea jest porównywalna do obszaru Austrii. To jakby cała Austria sprzedała energetykę innemu państwu. Ciężko to sobie wyobrazić" - powiedział Pawlak, cytowany w komunikacie przesłanym w czwartek PAP.

>>> Czytaj też: Enea dla Francuzów? To wcale nie jest pewne

W opinii wicepremiera trudno nazwać prywatyzacją sytuację, kiedy planuje się sprzedaż polskiej firmy - w której kapitał państwowy ma znaczący wpływ - koncernowi, w całości należącemu do obcego państwa. "Polski rząd potrafi równie dobrze zarządzać firmami energetycznymi, jak rząd francuski" - podkreślił szef resortu gospodarki.

Zdaniem Pawlaka nie należy się spieszyć ze sprzedażą polskich firm energetycznych, które są rentowne i dochodowe. "Jeśli nie ma dobrej oferty kupna Enei, to lepiej pozostawmy ją w ręku polskiego skarbu państwa" - zaznaczył.

>>> zobacz też: MSP: Już niedługo zapadną finalne dezycje ws. prywatyzacji Enei

Minister skarbu Aleksander Grad poinformował we wtorek, że resort skarbu zbliża się podjęcia finalnych decyzji w sprawie sprzedaży pakietu akcji Enei. Zgodnie z harmonogramem przyjętym przez resort skarbu, negocjacje z francuskim Electricite de France (EDF) mają zakończyć się 31 marca.

W drugiej połowie października ub.r. resort skarbu wybrał dwóch inwestorów do negocjacji równoległych ws. sprzedaży 51 proc. akcji Enei. Ministerstwo prowadziło negocjacje z Kulczyk Holding i francuskim koncernem GDF Suez. Wcześniej oferty złożyły także francuski EDF i czeski EPH. Do 3 listopada wyłączność na negocjacje miał Kulczyk Holding, a obecnie - EdF.

W połowie marca wiceminister skarbu Jan Bury mówił, że najważniejszym kryterium wyboru inwestora dla Enei będzie cena za sprzedawane akcje, a drugim - inwestycja dotycząca budowy bloku węglowego w Kozienicach o mocy 1000 MV. Bury zapowiadał, że jeżeli oferta EdF nie będzie satysfakcjonująca pod względem cenowym i inwestycyjnym, to resort nie wyklucza możliwości powrotu do negocjacji równoległych.

Grupa Kapitałowa Enea produkuje i dystrybuuje energię elektryczną. W jej skład wchodzą: Enea, Enea Operator i Elektrownia Kozienice. Firma sprzedaje blisko 16 proc. energii elektrycznej wykorzystywanej w Polsce, a sieć dystrybucyjna obejmuje 20 proc. powierzchni kraju. Swoje usługi sprzedaje 2,3 mln odbiorców, w tym ponad 2 mln klientów indywidualnych oraz około 0,3 mln klientów biznesowych.

Przychody ze sprzedaży netto Grupy Kapitałowej Enea wyniosły w 2010 r. ponad 7,8 mld zł, a zysk netto wyniósł ponad 621 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj