Stanisław Wedler - od podręczników szkolnych do futbolu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 maja 2011, 10:25
Ulubioną drużyną Wedlera jest FC Barcelona
Ulubioną drużyną Wedlera jest FC Barcelona Fot. Marek Wiśniewski/Puls Biznesu/Forum/DGP
Stanisław Wedler pomimo wielu propozycji pracy z dużych korporacji postanowił poświęcić się swemu hooby i został prezesem niedużej opolskiej spółki Tylko Piłka.

Stanisław Wedler – były prezes Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych – chce zbudować grupę medialną, której kołem zamachowym ma być tygodnik poświęcony futbolowi.

Wedler, który pod koniec marca został prezesem opolskiej firmy Tylko Piłka, chce ją wprowadzić na NewConnect. Na razie pracuje nad przekształceniem firmy w spółkę akcyjną; debiut na rynku alternatywnym planowany jest w tym roku. Przed nowym prezesem stoi zadanie przekonania inwestorów, aby kupowali akcje spółki.

W rozmowie z „DGP” Stanisław Wedler przyznał, że chce zbudować grupę medialną, która oprócz tygodnika „Tylko Piłka” będzie posiadać serwisy internetowe, a także wydawać książki i multimedia. Wszystko ma się koncentrować wokół piłki nożnej, której Wedler jest zagorzałym fanem. Do tego stopnia, że potrafi jeździć po europejskich stadionach na mecze swoich ulubionych drużyn, wśród których jest FC Barcelona. Drugą sportową pasją Wedlera są wyścigi Formuły 1.

Trudny rynek

Wejście na rynek mediów poświęconych piłce nożnej nie będzie takie proste. Rynek pamięta niejedną taką próbę, z których większość nie zakończyła się sukcesem. Kto dziś pamięta „Futbol News”, tygodnik wydawany przez spółkę SportLive24, który został w ubiegłym roku zawieszony z powodu niewystarczającej sprzedaży? Wydawca pozostał przy serwisie internetowym i „Magazynie Futbol”. Sprzedaż tytułów drukowanych poświęconych piłce nożnej, na czele z „Przeglądem Sportowym”, nie rośnie. Eksperci podkreślają, że fani piłki nożnej, a tym samym także wydawcy, prędzej czy później przeniosą się do internetu.

Wedler zapewnia, że dobrze wie, w jakim kierunku wieje wiatr rynkowych zmian. Dlatego podkreśla, że tygodnik „Tylko Piłka” nie będzie jedynym fundamentem jego spółki. Dzięki pieniądzom uzyskanym z debiutu na NewConnect spółka Tylko Piłka będzie rozwijać inne wydawnictwa papierowe, książki, albumy i kalendarze, portal internetowy, e-gazetę, a także tematyczny kanał telewizyjny i radiowy.

Ten ostatni, ze względu na wielkość inwestycji, może powstać we współpracy z innymi podmiotem. Wszystko ma się jednak koncentrować wokół piłki nożnej.

Wcześniej były WSiP

Objęcie sterów w małej spółce Tylko Piłka to w karierze Stanisława Wedlera nowość. Przez poprzednie cztery lata kierował giełdowym gigantem – spółką Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. Do kierowania książkowym gigantem oddelegowała go w 2006 r. rada nadzorcza. Zrezygnował ze stanowiska, po tym jak kontrolę nad WSiP przejął jeden z funduszy Advent International, który zapłacił 420 mln zł za 100 proc. akcji.

Po odejściu Wedler miał roczny zakaz pracy u konkurencji. Przyznaje, że w tym czasie otrzymał wiele ofert w dużych korporacjach, ale wszystkie odrzucił. Górę wzięły miłość do piłki nożnej i wiara, iż zainteresowanie tym sportem będzie na tyle duże, że uda się na nim zbudować solidny biznes.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj