Raport Deloitte: Fundusze private equity szykują się do zakupów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 maja 2011, 15:02
Inwestycje źródło sxc.hum, autor: PocketAces
Inwestycje źródło sxc.hum, autor: PocketAces/Forsal.pl
Ponad połowa funduszy private equity w Europie Środkowej wkrótce skoncentruje się m.in. na nowych inwestycjach. 74 proc. z nich bacznie śledzi możliwości inwestycyjne m.in w Polsce - wynika z badania firmy Deloitte.

Wśród krajów, którymi fundusze tego typu najmocniej się interesują są jeszcze: Czechy, Węgry oraz Słowacja - wynika z najnowszego badania Deloitte "Central Europe Private Equity confidence survey". Powstało ono na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród specjalistów zajmujących się funduszami private equity, działającymi w 18 krajach Europy Środkowej.

>>> Zobacz też: Wartość inwestycji w stosunku do PKB - ranking państw

Fundusze private equity zajmują się finansowaniem firm prywatnych, które nie są jeszcze notowane na giełdzie. Pieniądze funduszu mogą być wykorzystywane m.in. rozszerzenia działalności firmy, wykupu części lub całości istniejącego przedsiębiorstwa we współpracy z jego zarządem. Finansowanie w ramach private equity uzyskuje się w zamian za udziały w firmie, a zyski inwestorów są uzależnione od rozwoju i rentowności firmy.

Z badania Deloitte wynika, że 77 proc. przedstawicieli funduszy private equity w Europie Środkowej deklaruje, że w najbliższym czasie skoncentruje się głównie na nowych inwestycjach. Prawie jedna trzecia z nich przewiduje, że wzrośnie skala dokonywanych transakcji, dodatkowo dużym zainteresowaniem będą się cieszyć średnie firmy. "Polska może być dla funduszy jednym z najbardziej atrakcyjnych krajów w regionie" - napisano w komunikacie.

"Decydują o tym przede wszystkim pozytywne dane makroekonomiczne oraz stabilna sytuacja na rynku bankowym. Dodatkowo w ostatnim czasie pojawiło się kilka nowych możliwości inwestycyjnych związanych z transakcjami prywatyzacyjnymi (np. SPEC, PKP CARGO). Na niekorzyść Polski paradoksalnie przemawia rosnąca obecność funduszy private equity, gdyż to powoduje zaostrzenie konkurencji, a także rosnąca rola rynku kapitałowego, który dla firm jest alternatywnym do funduszy źródłem pozyskiwania kapitału" - powiedział cytowany w komunikacie partner w dziale doradztwa finansowego Deloitte Oliver Murphy.

>>> Czyetaj też: Wielki fundusz CVC Capital Partners wchodzi na polski rynek

Z badania Deloitte wynika, że coraz większa chęć funduszy private equity do inwestycji, to efekt coraz lepszych nastrojów. Obecnie wśród uczestników rynku private equity w Europie Środkowej są one najlepsze od kwietniu 2007 r., czyli jeszcze przed wybuchem kryzysu. Wskaźnik nastrojów sięgnął w kwietniu 2011 r. 153 pkt wobec 138 pkt w październiku 2010 r., kiedy opublikowano poprzedni raport. Firma Deloitte przeprowadziła ankietę wśród specjalistów zajmujących się funduszami private equity, działającymi w 18 krajach Europy Środkowej.

"Tak znacząca poprawa nastrojów wynika ze wzmożonej działalności inwestycyjnej w regionie oraz wzrostu PKB w krajach o wysokim potencjale inwestycyjnym, takich jak Polska, Czechy czy Słowacja. Co więcej aż 90 proc. badanych przewiduje, że tak dobra sytuacja utrzyma się lub ulegnie poprawie" - powiedział Oliver Murphy.

Wyniki 17 edycji badania wskazują też, że eksperci nie spodziewają się problemów z dostępnością finansowania dłużnego. "Jeżeli transakcje nie dochodzą do skutku, to nie w wyniku braku finansowania" - napisano w raporcie.

Jak podkreślili autorzy raportu, ważnym wnioskiem płynącym z ankiety jest fakt, że prawie połowa (49 proc.) przedstawicieli funduszy private equity deklaruje zainteresowanie zakupem średnich firm z dużym potencjałem wzrostu. Oznacza to wzrost w porównaniu z poprzednim badaniem aż o 23 pkt proc. "Takie rezultaty niewątpliwie świadczą o tym, że wśród praktyków private equity powróciła zwiększona skłonność do ryzyka. Kolejnym czynnikiem jest szukanie nisz lub alternatyw inwestycyjnych tzn. wyjście poza bezpieczniejsze inwestowanie w liderów rynkowych. Przykładem branży, która może cieszyć się szczególnym zainteresowaniem inwestorów jest sektor zdrowej żywności" - stwierdziła wicedyrektor w dziale doradztwa finansowego Deloitte Katarzyna Sermanowicz-Giza.

>>> Polecamy: Zdrowa żywność ma przyszłość

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj