Grecja straszy, resort finansów się rozleniwił - złoty się osłabia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 czerwca 2011, 16:11
Polski złoty Fot. Shutterstock
Polski złoty Fot. Shutterstock/ShutterStock
Przy obecnej niepewności związanej z Grecją, złoty w kolejnych dniach ponownie może testować poziom 4,0 za euro, choć przy poprawie nastrojów światowych i aktywności BGK na rynku walutowym, kurs złotego może się umocnić ku 3,93-3,94 za euro - oceniają dilerzy.

"Złoty nadal jest pod wpływem nastrojów światowych, determinowanych przez sytuację Grecji i państw o statusie do niej podobnym. Obecnie zapadają decyzje głównie w stosunku do Grecji. W poniedziałek próbowaliśmy poziomu 4,0, ale troszkę pomógł eurodolar, który odreagował spadki, i złoty nieco się umocnił, nie jest to jednak regularne umocnienie. Jest duża niepewność, w tym tygodniu może być jeszcze jedna próba testowania poziomu 4,0 za euro" - powiedział PAP Robert Kęsicki, diler walutowy Kredyt Banku.

>>> Czytaj też: "Gaszenie pożaru" w Grecji powinno uspokoić rynki

"Nad nami wisi wciąż ewentualne przewalutowanie kolejnej transzy środków z UE przez MF na rynku, co przy polepszeniu nastrojów mogłoby umocnić złotego w okolice 3,93-3,94 za euro. Nie wykluczam takiego scenariusza, jednak teraz, kiedy MF i BGK nie są tak aktywne, to przy tych nastrojach bardziej prawdopodobny jest kolejny test poziomu 4,0" - dodał.

Rynek długu przy ograniczonej aktywności czeka na wiadomości z Grecji i długi weekend.

>>> Czytaj też: Najpierw reformy, później nagroda - strefa euro nie wierzy już Grecji

"W poniedziałek na rynku ruchy były niewielkie, w ślad za złotówką najpierw lekkie osłabienie, potem lekkie umocnienie. Panuje duża niepewność co do Grecji, dużo zależy od rozwoju sytuacji w Atenach, wyniku głosowania nad kolejnym cięciami. To wszystko w kontekście krótkiego tygodnia w Polsce i zbliżającego się długiego weekendu. Płynność na rynku i chęć do działania są ograniczone" - powiedział PAP Marek Stypułkowski, diler SPW Raiffeisen Banku.

W poniedziałek ministrowie finansów strefy euro nie zdecydowali się uruchomienie kolejnej transzy pomocy w wysokości 12 mld euro dla Grecji, jednocześnie obiecali, że kraj dostanie ją do połowy lipca, ale dopiero, gdy grecki parlament uchwali nowy pakiet oszczędnościowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj