Proces sprzedaży Kredyt Banku może potrwać do roku, a sam bank może być interesującym aktywem dla inwestora, który chce zwiększyć swoje udziały w rynku, jak i dopiero na niego wejść - poinformował PAP Maciej Bardan, prezes Kredyt Bank SA.

"Od momentu, kiedy rozpoczną się negocjacje z potencjalnymi inwestorami do momentu uzyskania wszystkich wymaganych zgód może minąć rok. Wydaje się, że cały proces potrwa między 8 a 12 miesięcy" - powiedział PAP Bardan.

KBC podał w środę rano, że złożył wniosek do Komisji Europejskiej o wyrażenie zgody na zamianę planowanej oferty publicznej mniejszościowego pakietu banku CSOB i K&H Zrt. a także sprzedaży i leasingu zwrotnego biur centrali KBC w Belgii na sprzedaż polskich spółek zależnych - Kredyt Banku i Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta.

>>> Zobacz: Belgijski KBC chce sprzedać Kredyt Bank i TUiR Warta

"Inwestycja w Kredyt Bank może być atrakcyjna dla wielu inwestorów. Jest niepisana reguła, która mówi, że żeby się czuć +bezpiecznie+ na danym rynku w sektorze bankowym, trzeba mięć co najmniej 8-10 proc. udziału rynkowego" - powiedział Bardan.

"Są dwa banki w Polsce, które mają powyżej 10 proc., czyli reszta graczy obecnych na polskim rynku może być potencjalnie zainteresowana uczestnictwem w procesie" - dodał.

Prezes ocenił, że Kredyt Bankiem może być zainteresowany także inwestor jeszcze nieobecny dla polskim rynku.

"Z drugiej strony, jeśli są jacyś gracze, którzy są zainteresowani rynkiem Europy Środkowej i Wschodniej, a nie ma ich w Polsce to jest to jeden z ostatnich momentów, by zdobyć przyczółek i na jego bazie rozwijać się dalej" - powiedział Bardan.

Obecnie udział rynkowy Kredy Banku w krajowym sektorze bankowym wynosi około 4 proc., i waha się, w zależności od grupy produktowej, od 2 do 6 proc.

Prezes poinformował, że plany jego akcjonariusza pozostają bez wpływu na realizację strategii banku.

"Uważamy, że operacja po stronie KBC obecnie nas nie dotyka. Mamy strategię, realizujemy ją, mamy kapitał, który wystarcza do realizacji tej strategii" - powiedział Bardan.

Według wcześniejszych informacji Kredyt Bank planuje dwucyfrowy zwrot z kapitału w 2012 roku i utrzymywanie wskaźnika kosztów do dochodów na poziomie około 55 proc.

Bank chce utrzymywać współczynnik wypłacalności powyżej 10 proc.

W I kwartale portfel kredytowy brutto banku wynosił 28,97 mld zł, czyli był o 0,2 proc. niższy niż w IV kwartale 2010 roku - poinformował Bardan.

"Spodziewam się, że kredyty kwartał do kwartału wzrosną. Co więcej w bankowości przedsiębiorstw i bankowości małych i średnich firm one rosną nam szybciej niż średnia rynkowa. W segmencie przedsiębiorstw rośniemy szybciej niż rynek, w bankowości detalicznej mamy wzrost kwartał do kwartału, ale jest on wolniejszy niż rynek" - powiedział.

Saldo odpisów banku w I kwartale było dodatnie o wyniosło 11,4 mln zł.

Wpływ na wynik grupy w I kwartale miała sprzedaż wierzytelności detalicznych o wartości nominalnej 1,17 mld zł.

"Gdyby odjąć jednorazową transakcję z I kwartału to bank miałby ponad 80 mln zł zysku. Na tej bazie I kwartału dość optymistyczne patrzymy na II kwartał" - powiedział Bardan.

Prezes podtrzymał, że średniokwartalnie poziom zawiązywanych rezerw w 2011 roku powinien być niższy od 100 mln zł.

"W zeszłym roku deklarowaliśmy, że średniokwartalnie poziom zawiązywanych rezerw w 2011 roku wyniesie około 100 mln zł. Teraz jednak widać, że będzie lepiej" - powiedział Bardan.

Bank, fot. Alex Hubenov / ShutterStock