Koefoed: Dzień po masakrze – kanadyjska inflacja na deser

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 sierpnia 2011, 09:47
Mads Kofoed, Macro Strategist Saxo Bank
Mads Kofoed, Macro Strategist Saxo Bank/Forsal.pl
Choć wczorajsze publikacje ekonomiczne naprawdę mogły wywołać chaos – co zresztą uczyniły – dzisiejszy kalendarz jest raczej spokojny. Musimy zadowolić kanadyjską inflacją CPI, w przypadku której analitycy spodziewają się przyspieszenia.

Kanadyjska inflacja bazowa CPI

Mówi się, że ceny konsumenckie w lipcu ponownie wzrosły o 0,2% m/m – inflacja CPI powinna zatem wzrosnąć do 2,8% r/r. Wzrost cen nieuwzględniający najbardziej zmiennych komponentów ma przyspieszyć do 1,6% w stosunku do lipca 2010 r. (czerwcowa inflacja r/r wyniosła 1,3%).

Gubernator Banku Kanady przyznał już tymczasem, że w krótkim terminie inflacja najprawdopodobniej utrzyma się powyżej górnego limitu wyznaczonej przez Bank strefy komfortu na poziomie 3%, jednak na razie nie można liczyć na podniesienie stóp (ostatnią podwyżkę mieliśmy we wrześniu 2010 r.), ponieważ obawy związane ze światowym wzrostem gospodarczym przeważają nad presją inflacyjną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj