Europa na plusie, inwestorzy czekają na decyzje Fed

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 sierpnia 2011, 18:30
Europejskie parkiety zakończyły pierwszy dzień tygodnia dobrych nastrojach, jedynie niemiecki DAX stracił dziś 0,11 proc. Uwaga inwestorów coraz bardziej będzie się skupiała wokół piątkowej konferencji FED i nadziei na kolejną rundę stymulowania rynków, zaś poziom obrotów na GPW oznacza, że fala spadków nie została zakończona, przestrzegają analitycy.

Niemiecki indeks DAX na zamknięciu sesji spadł o 0,11 proc. i wyniósł 5.473,78 pkt., brytyjski indeks FTSE 100 wzrósł o 1,08 proc., do 5.095,3 pkt., zaś francuski CAC 40 wzrósł o 1,14 proc. i wyniósł 3.051,36 pkt.

WIG 20 na zamknięciu sesji wyniósł 2304,59 pkt., co oznacza wzrost o 2,32 proc.

„W poniedziałek rano inwestorzy na europejskich rynkach reagowali na głównie niedzielną wypowiedź Angeli Merkel, która nie pozostawiła wątpliwości, co do przyszłości projektu emisji wspólnych obligacji dla wszystkich członków strefy euro, lecz w dalszej części tygodnia uwaga będzie się stopniowo przenosić do USA, gdzie Ben Bernanke może ogłosić nową rundę stymulowania rynków przez Fed” – twierdzi Łukasz Wróbel z Noble Securities.

Jak dodaje analityk, Merkel jeszcze raz powtórzyła, że choć w dalszej, kilkuletniej perspektywie nie należy kompletnie przekreślać pomysłu wspólnego pozyskiwania finansowania, to obecnie nie ma co liczyć na wprowadzenie euroobligacji, ponieważ przekształciły by one strefę euro “w unię długu, z unii stabilności”. Z tym ostatnim stwierdzeniem można polemizować, bo skoro większość członków strefy euro nagminnie łamie kryteria z Maastricht, stabilność w strefie euro odnajdujemy ostatnio przede wszystkim w nazwie funduszu ratunkowego dla najbardziej zadłużonych państw.

Jeśli chodzi o rodzimy parkiet, Wróbel podkreśla: „ponad jednoprocentowym wzrostom indeksów na GPW w poniedziałek towarzyszyły zbyt skromne obroty, by uznać ostatnią falę spadkową za zakończoną”

Paweł Cymcyk z A-Z Finanse zapowiada, że najbliższe dni będą już miały większe znaczenie z uwagi na nadchodzące informacje z Niemiec, amerykańskiego PKB i piątkowej konferencji Bena Bernanke w Jackson Hole. Poza oczekiwaniem na słowa szefa FED inwestorzy częściowo zapewne już oczekują możliwych negatywnych informacji, więc ewentualne spadki nie byłyby już tak głębokie jak ostatnio. Poważne kłopoty pojawią się gdy dane rozczarują, a FED nie wyciągnie pomocnej dłoni (z gotówką). Wtedy dojście do ubiegłotygodniowych minimów będzie kwestią paru godzin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj