Nienałtowski: W oczekiwaniu na nieoczekiwane

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 sierpnia 2011, 15:04
Marek Nienałtowski, Główny Analityk Domu Kredytowego Notus S.A.
Marek Nienałtowski, Główny Analityk Domu Kredytowego Notus S.A./Media
Po wczorajszej bardzo nerwowej sesji, którą to światowy rynek akcyjny zakończył na 1,1% minusie (indeks MSCI World), dziś znów na globalnych parkietach nerwowość inwestorów nie opuszcza.

W piątek w regionie Azji i Pacyfiku wartość walorów spółek poszła w górę średnio o 0,6% (indeks MSCI AC AP), ale już na Starym Kontynencie przewagę objął obóz niedźwiedzi i o godz. 14:03 indeks STOXX Europe 600 zniżkował o 1,6%. Tyle tylko, że w tym samym czasie kontrakty terminowe na amerykański indeks S&P500 szły w dół jedynie o 0,1%. O co więc tu chodzi nie wie nikt, a głównym czynnikiem determinującym poziomy cen akcji zdają się być emocje.

Uwaga rynku skupiona jest dziś przede wszystkim na doniesieniach z USA, ale i wszystkie informacje z Eurolandu też są pilnie śledzone, szczególnie po tym jak wczoraj po sesji przedłużony został zakaz krótkiej sprzedaży w Hiszpanii, Włoszech i Francji, co wywołało nie tylko falę spadków na frankfurckim rynku futures w drugiej części czwartkowego handlu, ale też skłoniło inwestorów do spekulacji odnośnie możliwego zaraz napływu kolejnych złych mniej lub bardziej spodziewanych informacji ze strefy euro.

Wracając do kwestii Stanów Zjednoczonych, to nie dość, że na godz. 16:00 zaplanowane jest wystąpienie szefa Fed podczas konferencji w Jackson Hole i kompletnie nie wiadomo jakie słowa padną z jego ust odnośnie perspektyw większego stymulowania gospodarki USA w przyszłości, to jeszcze 1,5 godziny wcześniej przedstawione zostaną zrewidowane dane o PKB USA za II kw. (prognoza +1,1% wobec +1,3% we wcześniejszym odczycie), a dodatkowo ogromnym powodem do niepokoju jest też sunący w stronę amerykańskiego wschodniego wybrzeża huragan Irene, choć na całe szczęście ostatnie informacje wskazują na to, że jego siła osłabła do kategorii 2.

Niespokojnie i spadkowo jest też w piątek na GPW. Co prawda wczoraj warszawskiemu parkietowi udało się rzutem na taśmę zakończyć dzień na plusie (WIG 0,32%), ale dziś o godz. 14:03 wskaźnik szerokiego rynku szedł w dół o 0,71%.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Kredytowy Notus
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj