Gerschmann: Spokojny początek tygodnia po piątkowej konferencji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 sierpnia 2011, 16:45
Przemysław Gerschmann, analityk TMS Brokers
Przemysław Gerschmann, analityk TMS Brokers/Forsal.pl
Początek tygodnia upłynął pod znakiem uspokojenia na rynkach walutowych. Brak ogłoszenia trzeciej rundy programu łagodzenia ilościowego nie wywołał na giełdach gwałtownej wyprzedaży, a krytyczne słowa Bena Bernanke o stanie amerykańskiej gospodarki także zostały przyjęte ze spokojem przez inwestorów.

Szef Fedu dał rynkom moment wytchnienia do 21 września na kiedy to zostanie zapowiedziane dwudniowe posiedzenie FOMC. Jest mało prawdopodobne by do tego czasu amerykański bank centralny poczynił jakieś znaczące ruchy. Dodatkowo na polepszenie rynkowych nastrojów mógł wpłynąć optymizm z jakim Bernanke wypowiadał się na temat amerykańskiej sytuacji gospodarczej, której koniunktura wprawdzie zwalnia tempa, ale zdaniem szefa Fedu ryzyko recesji jest nikłe.

Para EURUSD wykonała dziś ruch konsolidacyjny, docierając o poranku w okolice szczytów z początku lipca (1,4575), których za pierwszym podejściem nie udało się przebić. Kurs odnotował spadek do 1,4480 i ponowny wzrost w okolice porannych maksimów. Na sytuacje na tej parze miał wpływ lipcowy skok wydatków amerykańskich konsumentów, który wyniósł w ujęciu m/m 0,8 proc. To najlepszy wynik od pięciu miesięcy, dzięki któremu zmalały obawy o powrót recesji. Rynkowy konsensusu kształtował się na poziomie 0,4 proc., a dwa razy lepszy wynik był zaskoczeniem dla rynku. W Niemczech natomiast nieznacznie zmalało tempo inflacji konsumenckiej. W sierpniu wyniosła ona 2,3 proc., wobec 2,4 proc. przed miesiącem, a wynik ten był zgodny z przewidywaniami.

Bez większych zmian natomiast wygląda sytuacja franka szwajcarskiego. Jego deprecjacja względem euro i dolara pogłębiła się. Kurs EURCHF po godzinie 16:00 dotarł już do poziomu 1,1900, a USDCHF do 0,8230. Dodatkowo tracić na wartości w godzinach popołudniowych zaczął jen japoński, którego kurs względem dolara amerykańskiego dotarł powyżej punktu 76,90.

Polski złoty zyskiwał przez większość dnia względem głównych par walutowych. Największy spadek odnotował frank szwajcarski, który potaniał do 3,46 zł. Tendencja spadkowa powinna utrzymać się w najbliższych dniach. Złoty zyskiwał nieznacznie w stosunku do euro, które potaniało 2 grosze do 4,14. Dolar natomiast potaniał do 2,84 zł. Sytuacja na tych dwóch parach walutowych cechowała się niską zmiennością i w zasadzie odzwierciedlała kurs EURUSD. Frank natomiast taniał w ślad za spadkiem awersji do ryzyka i aprecjacją kursów EURCHF i USDCHF. Na niską zmienność na krajowych parach walutowych ma także wpływ fakt, iż dziś nie ma handlu na londyńskiej giełdzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj