Nienałtowski: Frank silnie w dół po decyzji SNB

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 września 2011, 12:09
Marek Nienałtowski, Główny Analityk Domu Kredytowego Notus S.A.
Marek Nienałtowski, Główny Analityk Domu Kredytowego Notus S.A./Media
Dziejszy komunikat Banku Szwajcarii dotyczący ustalenia minimalnegio kursu euro względem franka na poziomie 1,20, doprowadził do natychmiastowej i niezwykle silnej przeceny waluty Helwetów.

Kurs EUR/CHF zaraz po godz. 10:00 czasu polskiego zwyżkował na przestrzeni około 12 minut, aż o 8,2% i w rezultacie znalazł się powyżej poziomu 1,21. Gwałtowne i ogromne osłabienie franka względem euro, doprowadziło automatycznie również do skokowego i silnego spadku kursu CHF/PLN. Cena waluty helwetów względem polskiej w tym samym czasie poszła w dół aż o 8,1% (ponad 30 gr.), docierając minimalnie prawie do poziomu 3,45.

To dobra informacja dla kilkustet tysięcy polskich kredytobiorców spłajacych swoje hipoteczne zobowiązania właśnie w tej walucie. W ciągu niecałego kwadransa koszt obsługi przykładowej miesiącznej raty w wysokości 500 franków, spadł bowie aż o 150 zł.

Co zrobił Bank Szwajcarii?

Bank Szwajcarii poinformował dziś, że ze skutkiem natyczmiastowym ustala minimalny kurs euro względem franka na poziomie 1,20 oraz oświadczył, że nie będzie tolerował jego pozostawania poniżej tej bariery. SNB mocno zaznaczył, że będzie bronił tego kursu z największą determinacją oraz, że jest przygotowany na zakupy walut obcych w nieograniczonych ilościach. Zadaniem Banku obecne ogromne przewartościowanie franka stanowi zagrożenie dla gospodarki Szwajcarii i dla pojawienia się procesów defalcyjnych.

Termin decyzji zaskoczył, ale to rekacja SNB na ostatnie dane ze Szwajcarii

Choć na rynku już od pewnego czasu mówiono głośno o tym, że Bank Szwajcarii może ustalić pewnien mininalny poziom kursu EUR/CHF, którego to będzie bronił, albo że też zdecyduje się na jakąś formę powiązania na sztywno ceny euro i franka, to sam termin, w którym to zdecydował się on na taki ruch był zaskoczeniem dla rynków. W sierpniu SNB przyzwyczaił nas do tego, że wszytskie kluczowe „interwencyjne“ decyzje podejmował zawsze w środy, no może poza wyjątkiem tej osostniej, kiedy to nie zrobił nic, a co swoją drogą doprowadziło wtedy do znacznego rozczarowania i wyraźnego wzmocnienia szwajcarskiej waluty.

To, że akurat dziś SNB zdecydował się podjąć takie, a nie inne działania, należy wiązać zarówno z opublikwoanymi we wtorek o godz. 9:15 danymi o inflacji w Szwajcarii za sierpień, które pokazały jedynie 0,2% wzrost cen r/r, najmniejszy od listopada ub.r., jak i tymi zeszłotygodniowymi dotyczącymi tylko 0,4% wzrostu k/k PKB w II kw, najwolniejszego od drugiego kwartału 2009 r.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Kredytowy Notus
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj