Podczas środowej sesji w strefie euro utrzymywały się negatywne nastroje. Podana została m.in. informacja, że agencja Moody's Investors Service zdecydowała się na obniżenie oceny dwóch francuskich banków: Crédit Agricole i Société Générale. Dodatkowo Europejski Bank Centralny podał, że pożyczy dwóm bankom 575 mln USD w ramach transakcji FX Swap. Mimo, że kwota w skali całego systemu jest marginalna, to jednak może świadczyć o dysfunkcjach systemu finansowego strefy euro. Dodatkowo coraz częściej na rynku mówi się o odpływie depozytów z niektórych instytucji finansowych strefy euro. Swoje środki zaczęli wycofywać zarówno klienci indywidualni, jak również inwestorzy instytucjonalni (w tym przypadku na skutek wprowadzonych nowych limitów na ekspozycję na ryzyko rozliczeniowe).
Podczas środowej sesji inwestorzy czekali na efekty spotkania kanclerz Niemiec Angeli Merkel, prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy oraz premiera Grecji Jeorjosa Papandreu. Można było mieć nadzieję, że padną bardziej jednoznaczne deklaracje dotyczące przyszłości Grecji, jednak podczas trwania sesji europejskiej takie informacje nie zostały upublicznione.
Na rynku stopy procentowej doszło do silnej przeceny. W środę rosły rentowności zarówno SPW (w sektorach powyżej 5 lat) jak również kwotowania kontraktów IRS. Przyczyn osłabienia notowań należy upatrywać we wzroście awersji do ryzyka w Europie. Inwestorzy obawiają się, że brak kluczowych decyzji może doprowadzić do niewypłacalności Grecji (konieczności restrukturyzacji zadłużenia) lub wręcz rozpadu strefy euro. Brak pozytywnych sygnałów wskazuje na możliwość kontynuacji tych negatywnych tendencji. W środę pojawiła się tylko informacja, że Komisja Europejska zamierza wkrótce przedstawić różne opcje wprowadzenia wspólnych obligacji dla strefy euro. Z drugiej jednak strony podano, że zatwierdzenie zmian przez parlament Austrii w sprawie zwiększenia uprawnień funduszu EFSF przedłuży się do października.
