Obniżenie ratingu Włoch wywołało w kraju burzę. Dwie grupy reprezentujące włoskich konsumentów zapowiedziały pozwanie agencji Standard & Poor’s za cięcia w ocenie wiarygodności kredytowej Włoch.

S&P obniżył rating Włoch z A+ na A z perspektywą negatywną. Zgodnie z analizami agencji słabnący wzrost gospodarczy oraz sytuacja polityczna w kraju nie dają wielkich szans na obniżenie deficytu we włoskim budżecie. Ostatni raz S&P obciął rating Włoch w 2006 roku.

Adusbef i Federconsumatori, stowarzyszenia reprezentujące interesy konsumentów we Włoszech, ostro zareagowały na ocenę S&P. Elio Lannutti, szef grupy Adusbef, nazywa decyzje agencji ratingowych podkładaniem min i pracą na rzecz banków i spekulantów. Oba stowarzyszenia ogłosiły, że pozwą Standard & Poor’s.

Reklama

>>> Czytaj też: Musimy wyjść z tego bagna - grzmi włoska opozycja i żąda dymisji premiera

Zdaniem Adusbef i Federconsumatori obcięcie ratingu Włoch było bezprawne, ponieważ agencja S&P nie posiada licencji Europejskiego Urzędu Nadzoru Rynków i Papierów Wartościowych (European Securities and Markets Authority - ESMA). Pozwy mają zostać złożone w przeciągu tygodnia. S&P odpiera zarzuty, twierdząc, że ESMA zezwala agencjom ratingowym na normalną działalność, nawet jeśli wciąż trwa proces rejestracji.

Na informacje o obniżce ratingu stanowczo zareagował również premier Włoch Silvio Berlusconi. W oświadczeniu wydanym przez jego biuro decyzja S&P została określona jako polityczna i oparta bardziej na spekulacjach prasy niż rzeczywistości.