Fundusz ratowania strefy euro może się powiększyć o 1 bln euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 września 2011, 11:26
Płonący banknot euro
Płonący banknot euro/ShutterStock
Europejski fundusz stabilizacji finansowej (EFSF) może zostać powiększony nawet o 1 bln euro, a do ratowania strefy euro mogą posłużyć doświadczenia amerykańskie - twierdzi poniedziałkowy "Times".

Gazeta dowiedziała się, że niemieccy eksperci rządowi analizują plany powiększenia EFSF, który wykupywałby obligacje państw strefy euro. Jego funkcjonowanie opierałoby się na rozwiązaniach amerykańskich, dotyczących przejmowania toksycznych aktywów banków i towarzystw ubezpieczeniowych (program TARP - Troubled Asset Relief Program - z 2008 r.).

"Ekspertom rządowym w Berlinie polecono, by znaleźli sposób na powiększenie siły nabywczej EFSF o 1 bln euro (...) bez dalszego zwiększenia obciążeń finansowych Niemiec. Niemiecka opinia występuje przeciw nim, gdyż już teraz oznaczają powiększenie wkładu Niemiec do EFSF do 211 mld euro, ze 123 mld euro" - zaznacza gazeta.

>>> Czytaj też: UE chce przebudować Europejski Instrument Stabilności Finansowej. Świat traci cierpliwość

"Rozważane są różne pomysły powiększenia dźwigni finansowej EFSF: dla państw takich jak Hiszpania czy Włochy, których obligacje oceniane są przez rynek jako ryzykowne, EFSF mógłby zabezpieczyć inwestorów przed stratą pierwszych 30 proc. w przypadku redukcji wartości aktywów" - wyjaśnia "Times".

"Zanosi się na to, że Europejski Bank Centralny odegra kluczową rolę w udzieleniu gwarancji koniecznych dla zwiększenia możliwości oddziaływania EFSF, tak by fundusz mógł skupować obligacje bezpośrednio od państw borykających się z trudnościami emisyjnymi" - dodaje gazeta.

>>> Merkel: Nie ma mowy o bankructwie Grecji. Inaczej inwestorzy opuszczą Europę

Według "Timesa", "plan restrukturyzacji EFSF zaczął być brany pod uwagę, gdy Grecja zapowiedziała, że będzie honorować swoje zobowiązania dłużne na sumę 350 mld euro, ale nie zrobiło to większego wrażenia na przedstawicielach banków centralnych i MFW obradujących w Waszyngtonie".

"Grecki minister finansów Ewangelos Wenizelos podkreślał, że jego kraj jest za mały, by wywołać w Europie efekt domina, jednak przedstawiciele EFSF i bankierzy banków centralnych koncentrowali uwagę na potrzebie +zgromadzenia wystarczających środków zapobiegających rozszerzaniu się greckiego kryzysu na inne państwa+" - podsumowuje gazeta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj