Kofoed: Czy wydatki osobiste w USA wzrosną wystarczająco, by zrekompensować wpływ inflacji?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 września 2011, 11:38
Mads Kofoed, Macro Strategist Saxo Bank
Mads Kofoed, Macro Strategist Saxo Bank/Forsal.pl
Wprowadzone 21 lipca zmiany w Europejskim Instrumencie Stabilności Finansowej zostały już ratyfikowane w większości państw strefy euro, przy czym najważniejsze (choć nie zaskakujące) było ich wczorajsze zatwierdzenie przez Niemcy – decydenci mogą teraz spokojnie kontynuować debaty nad tym, jakiego rodzaju nowe struktury dłużne, podmioty specjalnego przeznaczenia, banki EFSF etc. są potrzebne do rozwiązania problemu z długami zbliżającego się do krawędzi chaosu Starego Kontynentu.

Czy wydatki osobiste w Stanach wzrosną wystarczająco, by zrekompensować wpływ inflacji?

Imponujący wzrost wydatków osobistych w lipcu o 0,8% pomógł prognozom realnego – tj. skorygowanego o inflację – PKB w III kwartale, jednak analitycy spodziewają się, że w sierpniu wzrost wyniósł jedynie 0,2%. Mimo że jest to zrozumiałe, gdy weźmie się pod uwagę, że wszystkie dane dają już obraz bardzo słabego sierpnia w Stanach Zjednoczonych, tak niska stopa wzrostu zrekompensowała wpływ inflacji, co oznacza, że rzeczywiste sierpniowe wydatki równie dobrze mogły się nawet nie zmienić, gdyby dziś urzeczywistniła się prognoza analityków przewidująca nominalny wzrost o 0,2%.

Inflacja w Stanach nadal pełźnie w górę:

Raport o dochodach i wydatkach będzie również zawierać świeże dane o wydatkach konsumenckich – zdaniem analityków deflator PCE może okazać się nieco wyższy i osiągnąć 2,9% (w stosunku do 2,8% w poprzednim okresie), podczas gdy indeks bazowy wzrośnie do 1,7% (1,6%) z powodu sierpniowego wzrostu miesięcznego o 0,2%.

Inflacja w strefie euro – bez zmian?

Według szacunkowych danych o inflacji, które zwykle okazują się dość wiarygodną prognozą wskaźnika CPI publikowanego kilka tygodni później w raporcie o cenach konsumenckich (najbliższy zaplanowano na 14 października), inflacja w strefie euro trzeci miesiąc z kolei ma wynieść 2,5% i pomimo tego, że nadal będzie wyższa od górnej granicy strefy komfortu Europejskiego Banku Centralnego, z pewnością przestała już przyspieszać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj