Kłody pod nogami biznesu, czyli polskie prawo kontra przedsiębiorcy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 października 2011, 19:43
Największe bariery administracyjne w prowadzeniu działalności gospodarczej
Największe bariery administracyjne w prowadzeniu działalności gospodarczej/DGP
Ograniczony dostęp do finansowania, nieprecyzyjne i skomplikowane przepisy podatkowe oraz wysokie pozapłacowe koszty pracy – te bariery najbardziej utrudniają prowadzenie biznesu polskim firmom.

Z badań przeprowadzonych przez Tax Care i Idea Bank wynika, że skarży się na nie aż 75 proc. mikroprzedsiębiorstw.

Tax Care i Idea Bank, które przebadały grupę ponad 800 przedsiębiorców (głównie jednoosobowe firmy), wskazują, że niemal 30 proc. z nich, za główną przeszkodę w rozwijaniu biznesu uznaje ograniczony dostęp do finansowania. – Problem ten dotyczy przede wszystkim firm, które dopiero rozpoczynają działalność – wyjaśnia dr Joanna Szlęzak-Matusewicz, kierownik zespołu analiz podatkowych w Tax Care.

>>> Czytaj też: Biurokracja nas zalewa

Łatwiejszy dostęp do kapitału już na początku pozwoliłby firmom z większym impetem wejść na rynek i szybciej się rozwinąć. A szybszy rozwój oznacza wyższe przychody, wzrost zatrudnienia, a tym samym większe wpływy z podatków. Tu jednak pojawia się druga w kolejności bariera – nieprecyzyjne i skomplikowane przepisy podatkowe. Nawet mikrofirmy zmuszane są do skrupulatnego prowadzenia księgowości, wypełniania setek dokumentów i dostarczania ich do urzędów skarbowych. Jak wynika z raportu Doing Business 2011 przygotowanego przez Bank Światowy, co roku na biurokrację związaną z płatnością podatków poświęcają przeciętnie 325 godzin, czyli 40 pełnych ośmiogodzinnych dni roboczych. A prawo jest tak nieczytelne, że nawet jeżeli przedsiębiorca starał się postępować uczciwie, i tak nie ma gwarancji, że fiskus stwierdzi, iż księgowość była prowadzona należycie.

>>> Czytaj też: Nigdzie nie ma takiej biurokracji jak na Sycylii. To rekord

Wysokie koszty pracy to kolejna przeszkoda. Co piąty ankietowany przez Tax Care uznał, że hamują one przedsiębiorczość. – Obniżenie kosztów pozapłacowych sprawiłoby, że firmy chętniej zatrudniałyby nowych pracowników, a ponadto zmniejszyłaby się szara strefa w zatrudnieniu – ocenia Agata Szymborska-Sutton, analityk Tax Care. Obecnie przedsiębiorca wypłacający pracownikowi pensję brutto w wysokości 1000 zł musi dodatkowo wygenerować 185 zł na pokrycie pozapłacowych kosztów pracy. Koszt ten wzrasta ze wzrostem wynagrodzenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj