Wróbel: Lewica z importu nie ma szans

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 października 2011, 03:34
Jan Wróbel
Jan Wróbel/DGP
Polscy oburzeni głoszą hasła międzynarodowe. I dobrze, można powiedzieć, okazywanie solidarności z Amerykanami i Hiszpanami jest nawet ładne. Nie mówiąc już o tym, że mile pieści nasze ego to solidaryzowanie się z biednymi zachodniakami.

Ale prawdę mówiąc, już tak kiedyś było. Kiedy rodził się polski ruch socjalistyczny, wielu jego działaczy przyszłość Starego Kontynentu widziało jako Europę bez żadnych państw. Nasi socjaliści gotowi byli walczyć ramię w ramię z socjalistami rosyjskimi, stawiając sobie za cel wyzwolenie ogólnoświatowe. Ruch nie był wspólnotą polską, ale wspólnotą tych, których pociągał czyn rewolucyjny. Ta wspólnota, by nie powiedzieć – sekta – nie porwała tłumów. Chciała za dużo, przyszłość widziała mgliście. Socjaliści uważali wyzysk robotników za dowód na to, że świat musi upaść. Rosnąca świadomość i edukacja wyzyskiwanych doprowadzi ich do zrozumienia powodu swojej krzywdy – kapitalizmu – i popchnie do zrywu. Zrywu, po którym państwa nie będą już potrzebne.

>>> Czytaj też: "Sueddeutsche Zeitung": Demonstracje oburzonych gromadzą całe społeczeństwo

Józef Piłsudski naciskał na przyjęcie przez tę sektę postulatu odbudowy niepodległej Polski. Ruch socjalistyczny nie wytrzymał tej presji i Piłsudski wraz z grupą zwolenników dokonał rozłamu. Jednak gdyby nie jego wpływ, gałąź „polska” europejskiego socjalizmu nigdy by może na dobre nie zakorzeniła się w Polsce. Na dłuższą metę to oni, ci nieortodoksyjni patriotyczni socjaliści, zyskali znaczące pozycje wśród polskiego proletariatu.

Nie wiem, czy dzisiejsi oburzeni staną się w przyszłości ważną siłą polityczną. Jestem natomiast więcej niż pewien, że dopiero wtedy kiedy przestaną tłumaczyć na polski postulaty z Wall Street i papugować Zachód, otrzymają, być może, swoją szansę. Lewica nie może być z importu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj