Nienałtowski: Stopy w Polsce ciągle w bezruchu

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
9 listopada 2011, 15:21
Marek Nienałtowski, Główny Analityk Domu Kredytowego Notus S.A.
Marek Nienałtowski, Główny Analityk Domu Kredytowego Notus S.A./Media
Dzisiejsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie - 4,5% referencyjna - jest w pełni zgodna z szerokimi oczekiwaniami wszystkich bez wyjątku ekonomistów i analityków, w tym także nas.

Przy mocno podwyższonym i działającym inflacjogennie kursie walut obcych względem polskiej, obserwowanej wyraźnej dbałości polskich władz o siłę złotego, wskaźniku cen towarów i usług konsumpcyjnych znajdującym się obecnie (we wrześniu 3,9% r/r) nadal powyżej górnej granicy odchyleń celu inflacyjnego oraz dobrych wynikach płynących z polskiej gospodarki, prawdopodobieństwo podjęcia jakiejkolwiek innej decyzji przez RPP było zerowe.

Obniżki stóp w przyszłym roku

W obecnej chwili rynek dość zgodnie prognozuje, że do końca bieżącego roku RPP powstrzyma się z jakimikolwiek ruchami po stronie kosztu pieniądza, a w przyszłym zdecyduje się na jego obniżenie, naśladując chociażby działania Europejskiego Banku Centralnego, ale reagując przede wszystkim na spodziewany na przestrzeni kolejnych kwartałów spadek inflacji i tempa wzrostu gospodarczego w Polsce. Jak zawsze różnice w opiniach dotyczą skali i szybkości spodziewanych „cięć”, ale i tu można zauważyć, że przeważają w tej chwili oczekiwania odnośnie tego, że do pierwszej redukcji poziomu stóp procentowych może dojść już w I kw. Więcej wskazówek odnośnie możliwych przyszłych działań RPP powinny przynieść: publikacja informacji po posiedzeniu Rady (będzie ona też zawierała główne tezy Raportu NBP o inflacji - który to całościowo zostanie opublikowany 15 listopada), a także towarzysząca decyzji RPP konferencja prasowa - oba te wydarzenia będą miały miejsce jeszcze dziś o godz. 16:00.

Wibor wbrew prognozom

Oczekiwania rynku odnośnie obniżenia w przyszłym roku poziomu stóp procentowych przez RPP, nie przekładają się jak na razie na spadek stawek na rynku pieniężnym. Te ostatnie już od dłuższego czasu zamiast spadać to rosną reagując na turbulencje wstrząsające światowymi rynkami, a będące przede wszystkim pokłosiem rozszerzającego się europejskiego kryzysu zadłużenia. A to niezbyt korzystna informacja dla kredytobiorców, jako że to właśnie najczęściej 3-miesieczny Wibor stanowi podstawę do wyznaczania oprocentowania kredytów zaciąganych w złotych. 3-miesięczna stawka Wibor dziś została ustalona na poziomie 4,93% rosnąc od końca wakacji z poziomu 4,72%. Z drugiej strony sytuacja ta jest obecnie dość komfortowa dla tych wszystkich, którzy to deponują swoje pieniądze w bankach, bo te ostatnie natrafiając na pewne trudności w pozyskiwaniu środków na rynku międzybankowym, oferują relatywnie wysokie oprocentowanie lokat swoim klientom.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Kredytowy Notus
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj