Premier Rosji Władimir Putin zadeklarował w poniedziałek, że jego kraj nie będzie łączyć ewentualnej pomocy finansowej dla Unii Europejskiej ze współpracą z nią w sferze energetycznej. Potwierdził też, że wsparcia takiego Rosja gotowa jest udzielić UE za pośrednictwem Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW).
– Nie będziemy łączyć tego ani z energetyką, ani z czymkolwiek innym w ramach funkcjonowania MFW. Liczymy na to, że jeśli takie kraje, jak Rosja i Chiny będą aktywnie uczestniczyć w światowych wysiłkach mających doprowadzić do poprawy sytuacji, to znajdzie to odzwierciedlenie w naszym statusie w tej organizacji – oświadczył premier na konferencji prasowej w Strelnie k. Sankt Petersburga.
Putin uczestniczył tam w spotkaniu szefów rządów Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW) grupującej – poza Rosją – Chiny, Kazachstan, Uzbekistan, Tadżykistan i Kirgistan. Na prawach obserwatorów w jej pracach uczestniczą też Iran, Indie, Pakistan i Mongolia. SzOW została utworzona w 2001 roku. Ma być przeciwwagą dla wpływów USA w Azji Środkowej.
Rosja wielokrotnie oferowała, że gotowa jest wesprzeć borykający się z kryzysem zadłużenia Euroland kwotą 10 mld dolarów za pośrednictwem MFW. Gotowość udziału w ratowaniu finansów Europy wyrażają również Chiny.
Dyrektor wykonawcza Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde, która przebywa z wizytą w Moskwie, studziła zapał Putina do wspierania Europy. Poradziła, by w obliczu niepewnych perspektyw gospodarki światowej odbudowywał i zwiększał rezerwy budżetu, póki cena ropy naftowej utrzymuje się na wysokim poziomie.