Yahoo, król amerykańskiego Internetu, może zmienić właściciela

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 grudnia 2011, 17:20
Notowania Yahoo, największego portalu internetowego w USA, podskoczyły w czwartek o przeszło 5 proc. w reakcji na doniesienia, że firmy private equity zamierzają przejąć całą spółkę lub przynajmniej większość jej udziałów – podają agencje na czele z Bloombergiem.

Na rynku od środy wymienia się takich potencjalnych nabywców, jak Blackstone Group i Bain Capital, które podobno mają złożyć wspólną ofertę z chińską Alibaba Group i japońskim koncernem Sofbank. Pojawiły się spekulacje, że oferta ma przekroczyć 20 dolarów za akcję Yahoo. Rano w Nowym Jorku cena akcji wyniosła 16,46 dolarów.
Większościowym udziałem w Yahoo jest także zainteresowana inna grupa firm wyspecjalizowanych w inwestycjach w spółki, jak Silver Lake Partner, Providence Equity Partners i Kohlberg Kravis Roberts & Co, KKR, jedna z największych na świecie firm private equity.

Szykuje się transakcja o iście bratobójczym posmaku

Dla branży szczególnie ciekawa jest oferta Alibaby, największego w Chinach serwisu handlu internetowego. Do Yahoo należy bowiem od sześciu lat około 40 proc. udziałów w Alibabie i 35 proc. w Yahoo Japan. Kierownictwo Alibaby uważa, ze ich firma ma duży potencjał rozwojowy dlatego - zdaniem specjalistów - propozycja wykupu akcji Yahoo tylko za 20 dolarów będzie równoznaczna z zaniżaniem wyceny rynkowej samej Alibaby. Strzałem we własną stopę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: gazetaprawna.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj