Budzicki: Rynek przeliczył się myśląc, że EBC będzie ratował strefę euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2011, 09:49
Mirosław Budzicki
Mirosław Budzicki, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Po środowej operacji dostrajającej płynność, przeprowadzonej przez NBP, stawki depozytowe O/N nieznacznie wzrosły w okolice 4,10%-4,30%. W piątek odbędzie się operacja otwartego rynku. Spodziewamy się, że wyemitowane zostaną 7-dniowe bony pieniężne o wartości 98 mld PLN (dla porównania zapadają 2- i 7-dniowe bony na kwotę prawie 90 mld PLN).

Najważniejszym wydarzeniem w Europie w czwartek było posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Zarówno sama decyzja jak i ton komentarza były zgodne z naszymi oczekiwaniami. EBC zdecydował się na następujące kroki:

- wszystkie stopy procentowe zostały obniżone o 25 pb, a podstawowa refinansowa od 14 grudnia będzie wynosiła 1,0%. Większość inwestorów oczekiwała takiej decyzji, chociaż niektórzy ekonomiści wskazywali, że do obniżki dojdzie raczej na początku 2012 r. (jednocześnie Mario Draghi dał sygnał, że nie ma przestrzeni dla dalszych obniżek stóp). Warto dodać, że decyzja nie była jednomyślna – niektórzy opowiadali się za przesunięciem obniżki w czasie,

- wprowadzony został nowy instrument – 3-letnia transakcja zasilająca repo bez limitu (pierwsza odbędzie się 21 grudnia),

- stopa rezerwy obowiązkowej została obniżona do 1,0% z 2,0% od 18 stycznia 2012 r. (taka decyzja nie była oczekiwana),

- obniżone zostały kryteria dla zabezpieczających pożyczki aktywów ABS.

Decyzje i komentarz EBC wzbudziły duże emocje na globalnym rynku finansowym. Najwyraźniej inwestorzy oczekiwali bardziej zdecydowanych działań i w efekcie wbrew naszym oczekiwaniom, przy braku pozytywnych informacji na temat piątkowego szczytu państw europejskich, doszło do przeceny. Rynek mógł negatywnie odebrać wypowiedzi prezesa EBC Maria Draghi, który wyraźnie wskazywał, że ratowanie strefy euro nie leży w traktatowych kompetencjach banku centralnego. W efekcie widać było spadki indeksów na giełdach, na wartości zaczął zyskiwać dolar, a tracić złoty, rosły rentowności obligacji Włoch i Hiszpanii. Na krajowym rynku stopy procentowej pesymizm przełożył się na wzrost krzywej dochodowości (rentowności SPW o terminach powyżej 5 lat wzrosły o 4-7 pb). Warto zwrócić uwagę, że papiery 2-letnie pozostawały stabilne. Notowania kontraktów IRS pozostały bez zmian.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj