Ranking produktywności firm: Orlen, PGE i Tauron są najlepsze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 grudnia 2011, 06:02
Ranking produktywności polskich firm
Ranking produktywności polskich firm/DGP
Największe przychody potrafią wygenerować pracownicy firm działających w branży energetycznej. Wśród pozostałych sektorów liderem pod względem produktywności jest handel farmaceutykami

W 2010 r. każdy pracownik spółki Orlen Petrocentrum, handlowego ramienia płockiego koncernu, zapewnił swojej firmie blisko 60 mln zł przychodów. Ten wynik pozwolił zwyciężyć firmie w drugiej edycji rankingu Most Productive Companies, opracowanego specjalnie dla „DGP” przez Bigram Sa, we współpracy z globalną firmą Profiles International.

Autorzy opracowania zdecydowali się sklasyfikować koncerny działające w energetyce i branży surowcowej w odrębnym zestawieniu. Powód – energetyka w Polsce to wciąż w dużej mierze obszar regulowany i niepoddany rynkowej konkurencji. I jak tłumaczą twórcy rankingu, trudno ją porównywać z innymi branżami.

>>> Czytaj też: Najbardziej ryzykowne branże w Polsce - zobacz ranking

Pierwszą dziesiątkę najlepszych koncernów z wyłączeniem energetyki zdominowali przedstawiciele czterech branż: farmacji i artykułów konsumpcyjnych (po 3 firmy) oraz chemicznej i motoryzacyjnej (po dwa przedsiębiorstwa). Zwyciężył Farmacol. Jeden pracownik notowanego na giełdzie hurtownika produktami medycznymi zapewnił przedsiębiorstwu ponad 26 mln zł przychodu.

Za plecami Farmacolu uplasował się działający w tej samej branży Pelion, a dalej handlująca samochodami Skoda Auto Polska. Zestawienie najbardziej produktywnych firm powstało w oparciu o wyniki firm za 2010 rok, a ten był szczególny z powodu spowolnienia gospodarczego oraz niepewności związanej z przyszłością wielu światowych gospodarek i europejskiej waluty. Wzięto pod uwagę dane finansowe 5620 firm udostępnione przez polski oddział międzynarodowej wywiadowni gospodarczej Coface.

Autorzy rankingu podkreślają, że na produktywność firmy największy wpływ ma odpowiednie dopasowanie pracowników do stanowisk. Właściwy człowiek na właściwym miejscu może być nawet kilkakrotnie bardziej wydajny niż pracownik, który znalazł się tam z przypadku.

Eksperci Bigramu twierdzą, że w Polsce rekrutacja prowadzona jest często intuicyjnie i tanim kosztem bez sprawdzania referencji i indywidualnej oceny kandydatów. W ten sposób stanowiska obejmują osoby, które nie potrafią później udźwignąć ciężaru powierzonych obowiązków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj