A2 Nowy Tomyśl - Świecko: kierowcy uciekają z darmowej autostrady

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 stycznia 2012, 07:05
Absurdalna sytuacja panuje na niedawno oddanym odcinku autostrady A2 Nowy Tomyśl - Świecko. Wielu kierowców nie jeździ tamtędy nawet za darmo, gdyż nie ma zjazdu z węzłów - informuje "Puls Biznesu".

Jak ustalono, w Świecku na autostradę z grudniu wjeżdżało 18 tys. samochodów na dobę. Część z nich jednak, po przejechaniu 17 km, w Rzepinie zjeżdżała z A2. W tej sytuacji na A2 od Rzepina do Nowego Tomyśla było o 5 tys. aut mniej niż do Świecka.

Chodzi o to, że kierowcy, wiozący towar do odbiorców, mogą zjechać z autostrady w Rzepinie albo w Nowym Tomyślu, bo nieczynny jest zbudowany w połowie trasy węzeł Jordanowo. Drogowcy nie doprowadzili tam do A2 drogi ekspresowej S3 (przez Gorzów Wielkopolski do Szczecina). Ma ona być gotowa dopiero w czerwcu 2013 roku.

>>> Czytaj też: Autostrada A2 połączyła Poznań z granicą Niemiec (zdjęcia lotnicze)

Są jeszcze węzły w Trzcielu i Torzymiu, ale tam z kolei drogi odprowadzające od nich ruch nie są przystosowane do transportu ciężkiego. Mogą nimi jeździć auta o nacisku do 8 ton, a przeciętny tir waży 11,5 tony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: transport
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj