Lotnisko w Modlinie: WizzAir będzie walczył z Ryanairem o portfele pasażerów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
2 lutego 2012, 18:55
W Modlinie ma być najtaniej
W Modlinie ma być najtaniej/DGP
Węgierskie linie wynoszą się z Warszawy i obniżają ceny biletów o 20 proc., teraz czas na ruch Irlandczyków.

Na razie węgierski przewoźnik utrzymuje w tajemnicy plany podboju rynku. Jednak John Stephenson, wiceprezes WizzAir, nie kryje, że linia pracuje nad nowymi kierunkami już od dawna. Nie przeszkadzają mu odległość portu od stolicy i trudności komunikacyjne. Podobnie jak przed miesiącem Michael Cawley, wiceprezes Ryanaira, mówi, że Modlin to wręcz idealne miejsce do zarażenia tanim lataniem warszawiaków.

Modlin obniża ceny

WizzAir to przez ostatnie trzy lata był jedynym, naprawdę tanim przewoźnikiem operującym z Warszawy. Ryanair zaprzestał operacji do stolicy trzy lata temu, gdy władze lotniska w Warszawie w związku z modernizacją portu zapowiedziały likwidację terminalu Etiuda. Ale Cawley twierdzi, że warto było czekać, a powrót zapamiętają wszyscy na długie lata. To możliwe, biorąc pod uwagę, że WizzAir obciął ceny o 20 proc., chcąc wyprzedzić konkurencję.

>>> Czytaj też: Marzec: zysk Lotniska Chopina może być mniejszy o 30-40 proc.

Eksperci studzą entuzjazm pasażerów. – Zapowiedzi to jedno. Rzeczywistość to drugie – mówi Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki.

Przypomina, że na cenowych ruchach, także w Modlinie, zaważą przede wszystkim ważyć będą czynniki ekonomiczne, w tym m.in. kurs złotego wobec euro, cena ropy i przede wszystkim kondycja gospodarki. Nie ma natomiast wątpliwości, że Modlin przyciągnie wielu nowych pasażerów.

>>> Zobacz też: Linie lotnicze szukają sposobów, jak "oblecieć" unijny podatek dużym łukiem

Część ekspertów zwraca uwagę, że ruch WizzAir to problem dla Lotniska Chopina. PPL, które zarządza warszawskim lotniskiem, jest co prawda udziałowcem Modlina, ale szanse na objęcie w zarząd operacyjny tego lotniska stopniały niemal do zera. Warszawie ubędzie ponad 1 mln pasażerów. Władze portu trzymają fason. Przypominają, że to właśnie PPL były inicjatorem przekształcenia wojskowego lotniska nad Wisłą w cywilny port lotniczy. Z ich środków sfinansowane zostały m.in. opracowania studialne i większość dokumentacji biznesowej, projektowej i technicznej niezbędnej do rozpoczęcia inwestycji. Łączne zaangażowanie PPL w ten projekt jest wyceniane obecnie na blisko 100 mln zł.

Pociągiem na lotnisko

Modlin to pierwsze od kilkudziesięciu lat lotnisko komunikacyjne budowane w naszym kraju niemal od podstaw. Port lotniczy ma być oddany do użytku wiosną 2012 r., jeszcze przed Euro 2012. Lotnisko, jako wspomagające port Chopina w Warszawie, ma obsługiwać przewozy międzynarodowe na liniach krótkiego i średniego zasięgu oraz przewozy krajowe. Operacje lotnicze będą się odbywały 24 h na dobę. Według założeń portu dojazd samochodem z centrum stolicy zajmuje ok. 40 min. Inną opcją jest pociąg. Zgodnie z planami województwa i Kolei Mazowieckich do terminalu będzie można bezpośrednio dojechać pociągiem w 2014 r. Władze województwa przewidują, że przebudowa i rozbudowa bocznicy kolejowej oraz budowa stacji na lotnisku w Modlinie potrwają 1,5 roku – 2 lata. Do tego czasu pasażerowie będą mogli dojechać pociągiem do oddalonej o kilka kilometrów od terminalu stacji w Modlinie, skąd będą kursować autobusy na lotnisko. Lotniskowe pociągi Kolei Mazowieckich na trasie Modlin – Warszawa mają kursować od 1 czerwca br. Zgodnie z nowym rozkładem jazdy na przyszły rok z Warszawy do Modlina i z Modlina do Warszawy ma jeździć 38 par pociągów.

>>> Czytaj też: Massel: Pierwszy pociąg na lotnisko Chopina w maju lub czerwcu

OPINIA

Michał Marzec - naczelny dyrektor Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze, dyrektor Lotniska Chopina w Warszawie

Plany finansowe i inwestycyjne dla Lotniska Chopina od dawna tworzone są z uwzględnieniem tzw. efektu Modlina. Według wieloletnich prognoz ruchu liczba pasażerów w Warszawie w 2013 r. zmniejszy się o mniej więcej 5 proc. w porównaniu z rokiem bieżącym. Chcemy wykorzystać tę okazję do zrealizowania dużej i skomplikowanej logistycznie inwestycji, jaką będzie remont starej części terminalu A (dawniej nazywanej terminalem 1). Tuż po zakończeniu piłkarskich mistrzostw Europy zostanie ona zamknięta i przejdzie całkowity lifting. Przez 2,5 roku ruch pasażerski kierowany będzie do nowej części terminalu. Trudno byłoby go tam obsłużyć, gdyby nadal utrzymywał się na tak wysokim poziomie jak obecnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj