Kiepas: dane i eurodolar wsparły złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 lutego 2012, 18:37
Marcin Kiepas, analityk X-Trade Brokers
Marcin Kiepas, analityk X-Trade Brokers/Media
Bardzo dobre dane z Niemiec, pozytywne dane o sprzedaży detalicznej w Polsce, najwyższy od dwóch miesięcy kurs EUR/USD, czy też sugestie dotyczące podwyżek stóp procentowych płynące z Rady Polityki Pieniężnej, to wszystko przełożyło się dziś na umocnienie złotego.

O godzinie 17:57 kurs USD/PLN testował poziom 3,1360 zł, a EUR/PLN 4,1750 zł, podczas gdy wczoraj na zamknięciu było to odpowiednio 3,1652 zł i 4,1947 zł.

W czwartek pierwszoplanową rolę na rynkach globalnych odgrywał niemiecki indeks Ifo. W lutym, ten obrazujący nastroje indeks klimatu gospodarczego, wzrósł do 109,6 pkt z 108,3 pkt miesiąc wcześniej. To najwyższy odczyt od lipca 2011 roku i czwarty kolejny miesiąc jego zwyżki. Dane ponadto pozytywnie zaskoczyły. Rynkowy konsensus kształtował się na poziomie 108,8 pkt. Nie dziwi więc, że dane zostały dobrze przyjęte na rynku walutowym, który zaczął grać pod pozytywny odczyt już rano. Efektem było umocnienie euro w relacji do dolara i związane z tym wzmocnienie notowań złotego do głównych walut.

Złoty miał jeszcze inne powody do umocnienia niż indeks Ifo i zwyżka EUR/USD. Pomagały czynniki lokalne. W styczniu roczna dynamika sprzedaży detalicznej w Polsce przyspieszyła do 14,3% z 8,6%. Wprawdzie duża część tego wzrostu wynikała z efektu bazy (przed rokiem, w następstwie podwyżki podatku VAT, dynamika sprzedaży sięgnęła tylko 5,8% R/R, tworząc niską bazę dla obecnych danych), ale i tak dane były lepsze od prognoz na poziomie 13,2% R/R.

Innym pozytywnym czynnikiem, jednak już o znacznie mniejszym znaczeniu, był protokół z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Można w nim przeczytać, że większość członków Rady nie wykluczyła podwyżki stóp procentowych w przyszłości. Taka opinia była budowana na założeniu, że oczekiwany spadek inflacji może być wolniejszy niż sądzono. Oczywiście, to czy stopy wzrosną, będzie zależało w dużej mierze od marcowej projekcji inflacji. Nie można jednak wykluczać, że wskaże ona na duże ryzyka dla inflacji.
W piątek notowania złotego będą kształtowane w głównej mierze przez nastroje na rynkach globalnych. Te zaś będą zależały od publikacji danych o niemieckim i brytyjskim PKB oraz raportów z USA (indeks Uniwersytetu Michigan, sprzedaż nowych domów). Nastroje na rynkach są jednak pozytywne, przez co umocnienie złotego jest nieco bardziej prawdopodobne, niż jego osłabienie. Skala zmian nie powinna jednak być duża.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj