Hiszpania: Rajoy łagodzi "nierealne" cele budżetowe Zapatero

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 marca 2012, 17:52
Premier Hiszpanii Mariano Rajoy poinformował w piątek, że celem jego rządu jest zamknięcie 2012 roku deficytem finansów publicznych w wysokości 5,8 proc. PKB, a nie 4,4 proc., do czego zobowiązał się poprzedni premier Jose Luis Rodriguez Zapatero.

Występując na konferencji prasowej w Brukseli po zakończeniu szczytu UE Rajoy oświadczył, że nowy pułap deficytu jest "rozsądny", podczas gdy założony wcześniej był w przekonaniu ekonomistów "nierealny".

Teoretycznie Hiszpanii grożą sankcje, wynikające z tzw. sześciopaku reformującego unijny Pakt Stabilności i Wzrostu, jeśli tegoroczny deficyt nie wyniesie 4,4 proc. PKB.

>>> Czytaj też: Głód pracy i lęk przed upadłością - Hiszpania pogrążona w kryzysie

Wzrost gospodarczy w ubiegłym roku nie przekroczył w Hiszpanii 0,7 proc. PKB - oświadczył Rajoy. Przypomniał też o wysokim bezrobociu wynoszącym około 23 proc. W tym roku rząd hiszpański przewiduje, że może ono wzrosną do 24,3 proc.

Po przedstawieniu tych realiów premier zapewnił, że w dalszym ciągu "naszą intencją jest sprowadzenie deficytu do 3 proc. PKB w 2013 roku", jak to ustanowiono w Pakcie Stabilności i Wzrostu.

Zapytany dlaczego ogłosił prognozę tegorocznego deficytu nie na posiedzeniu szefów państw i rządów UE, a na konferencji prasowej, Rajoy odparł: "Nie było powodu. To suwerenna decyzja, którą podejmują Hiszpanie i o której państwo dowiadują się właśnie w tym momencie. Komisji Europejskiej powiem o tym w kwietniu, jak wszyscy inni".

"Postawiłem na surowe oszczędności i zamierzam zredukować deficyt, który wyniósł w ubiegłym roku 8,5 proc. PKB do 5,8 proc. Uważam, że to poważne zaciśnięcie pasa" - dodał premier. Przy założeniu deficytu na tym poziomie rząd Rajoya będzie musiał i tak dokonać dodatkowych cięć budżetowych na kwotę 15 miliardów euro, czyli takich jakich dokonał już w grudniu 2011 roku.

>>> Zobacz też: Kryzys nieruchomości w Hiszpanii: na rynku zostanie tylko kilka największych banków

Bruksela - jak pisze agencja EFE - prawdopodobnie weźmie pod uwagę w swej ocenie działań rządu w Madrycie, że Hiszpania zamiast przewidywanego wzrostu PKB o 2,3 proc. w 2012 roku stanie zapewne w obliczu spadku PKB o co najmniej 1 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj