Nowak: to największa katastrofa kolejowa po 1989 roku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 marca 2012, 18:39
To największa katastrofa kolejowa w wolnej Polsce po 1989 roku - powiedział w niedzielę wieczorem minister transportu Sławomir Nowak. W wypadku tym zginęło 16 osób, a 57 zostało rannych.

Nowak przypomniał, że katastrofę bada komisja badania wypadków kolejowych. "Czekamy na raport" - powiedział.

Minister podkreślił, że odcinek Starzyny-Sprowo, na którym doszło do katastrofy, jest zmodernizowany, a dopuszczalna na nim prędkość wynosi 120 km/h. "Pociąg PKP Intercity poruszał się z prędkością 95 km na godzinę. Nie mam informacji jeszcze o odczycie z pociągu Przewozów Regionalnych" - poinformował Nowak.

Zaznaczył, że oba posterunki kolejowe Starzyny i Sprowo wyposażone są w nowoczesne, zmodernizowane w zeszłym roku rozkłady. "Stąd tak zaskakująca jest cała ta katastrofa na tym zmodernizowanym odcinku" - dodał.

Nowak powiedział, że - zgodnie z szacunkiem Polskich Linii Kolejowych - po usunięciu rumowiska, zniszczonych wagonów będzie możliwość przywrócenia ruchu na obu torach we wtorek po południu.

Minister dziękował za profesjonalizm i zaangażowanie wszystkim służbom ratunkowym.

>>> Czytaj też: To największa katastrofa kolejowa w Polsce od 22 lat. Zobacz zdjęcia ze Śląska


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj