Inwestorzy: Grecja ma za mało czasu, aby osiągnąć cele redukcji długu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 marca 2012, 12:15
Międzynarodowi wierzyciele dostrzegają "poważne zagrożenie", że rząd w Atenach nie będzie w stanie dotrzymać wyznaczonych celów redukcji długu, co oznacza, iż być może będzie potrzebna kolejna pomoc dla Grecji - podała we wtorek agencja Associated Press.

W dokumencie, do którego dotarła AP, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny oceniają, że greckie władze "mogą nie być w stanie wdrożyć reform w przewidywanym tempie".

>>> Czytaj też: Prawie 200 tys. Greków nielegalnie pobierało rentę

Minimalnym celem wyznaczonym Grecji przez wierzycieli jest redukcja długu do 120,5 proc. PKB do 2020 roku. Grecki program reform i oszczędności ma bardziej ambitne założenia i redukcję do 116,5 proc. Obecnie dług wynosi 160 proc. PKB.

Tymczasem raport wierzycieli nie wyklucza możliwości, że Grecja będzie w stanie obniżyć swój dług jedynie do 145,5 proc PKB do 2020 roku, nawet po uwzględnieniu strat zaakceptowanych przez prywatnych wierzycieli.

>>> Czytaj też: "FT": Presja narasta, a Węgry staczają się w przepaść

W raporcie, datowanym 11 marca, napisano, że "stress testy wykazały wiele słabych punktów" programu reform w Grecji. Jak sprecyzowano, istnieje obawa, że "ze względu na czynniki gospodarcze nie uda się doprowadzić do uelastycznienia płac", a także że "liberalizacja rynku towarów i usług może w dalszym ciągu być torpedowana przez silny sprzeciw przedstawicieli prywatnej przedsiębiorczości". Według dokumentu podejmowane przez władze reformy ponadto "mogą ugrzęznąć z powodu biurokratycznych opóźnień".

Zwraca się też uwagę, że pod koniec kwietnia lub na początku maja odbędą się w Grecji wybory parlamentarne, co może doprowadzić do kolejnych opóźnień. Nowy rząd może także próbować zmienić warunki programu pomocy.

Jak konkluduje raport, "od strony politycznej Grecja może potrzebować więcej czasu niż zakładano do wdrożenie niezbędnych strukturalnych reform fiskalnych". Ponadto niższy niż oczekiwany może być także dochód z prywatyzacji majątku państwowego.

W połowie marca kraje strefy euro formalnie zatwierdziły drugi program pomocowy dla Grecji od UE, MFW i Europejskiego Banku Centralnego, warty w sumie 130 mld euro. Bez tej pomocy Grecja musiałaby jeszcze w tym miesiącu ogłosić bankructwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj