Feta, oliwki i grecki jogurt, czyli szansa dla Grecji na wybicie się z kryzysu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
22 marca 2012, 05:33
Co może podnieść Grecję z kryzysu? Ser feta, oliwa z oliwek i grecki jogurt – wynika z raportu prestiżowej, międzynarodowej firmy konsultingowej McKinsey & Co.

Grecja ma jedną z najlepszych kuchni na świecie. Nie wykorzystuje jednak tego potencjału – nie ma ani zaplecza produkcyjnego, ani na tyle silnej pozycji na międzynarodowym rynku, aby rozwinąć eksport.

Takie wnioski, między innymi, płyną z raportu „Grecja za 10 lat. Nowy model gospodarczy i strategia dla Grecji” McKinsey & Co., o którym pisze Bussiness Insider. Autorzy raportu opracowali zalecenia dla transformacji greckiego modelu ekonomicznego na podstawie analizy danych makro.

Kryzys zadłużeniowy zaprowadził państwo, które w starożytności stworzyło podwaliny rozwoju gospodarczego dla całej Europy, na dno. Greckie obligacje stały się dla inwestorów niewiarygodne, a rząd próbuje ratować budżet oszczędnościami wymuszonymi przez UE. Po tym jak udało się doprowadzić do restrukturyzacji długu, a UE wraz z MFW zatwierdziły drugi pakiet pomocowy dla Aten to dobry moment, aby zacząć uzdrawiać gospodarkę. Po trzech latach od momentu wybuchu kryzysu zadłużeniowego, Grecja ma w końcu swoją szansę, aby wdrożyć nowy model ekonomiczny, czytamy w raporcie.

Grecja zostawała w tyle za innymi krajami Europy Zachodniej jeszcze przed 2007 rokiem niemal we wszystkich dziedzinach rozwoju społeczno-gospodarczego. PKB per capita już wtedy było mniejsze o około 15 proc. w stosunku do unijnej „15” i USA. Podczas, gdy w krajach Europy Zachodniej produkcja rosła w szybkim tempie, w Grecji ledwo poprawiła się z roku na rok. Jak czytamy w raporcie, Grecja nie wprowadzała nawet innowacji w zakresie utylizacji odpadów. Podczas, gdy samorządy innych krajów inwestowały w nowe technologie, Grecja wciąż opiera gospodarkę odpadami na wysypiskach śmieci. Inny przykład: wskaźnik mobilności na rynku pracy jest najmniejszy w całej Europie. Takich wskaźników jest więcej.

Zatem co dzisiaj powinna zrobić Grecja, aby odzyskać status wiarygodnego państwa i uzdrowić gospodarkę? Cofnąć się czasie do starożytności. Tak przynajmniej wynika z raportu prestiżowej międzynarodowej firmy konsultingowej. W czasach antycznych greckie państwa miasta rozwijały się dzięki bogatym płodom ziemi – oliwie z oliwek, owocom i warzywom. Dzisiaj to wciąż najbardziej konkurencyjne na rynku międzynarodowym produkty „made in Greece”.

„Grecja jest trzecim na świecie producentem oliwy z oliwek i eksportuje 60 proc. krajowej produkcji hurtowo do Włoch. Jednak równocześnie pozwala Włochom korzystać z 50 proc. zniżki na finalny i zapakowany produkt. A fakt, że Grecja ma tylko 28 proc. globalnego rynku greckiego sera feta i 30 proc. amerykańskiego rynku jogurtu typu greckiego jeszcze bardziej umacnia oczywistą szansę Grecji na tym polu".

Bezrobocie w Grecji przekroczyło 20 proc., rządowy budżet przestał funkcjonować bez wsparcia międzynarodowych pożyczek, a obywatele coraz częściej emigrują do innych krajów w poszukiwaniu pracy. Dotychczas model gospodarczy w Grecji był oparty głównie na konsumpcji. W wydatkach publicznych największy udział miały świadczenia społeczne kosztem inwestycji i aktywizacji bezrobotnych.

>>> Czytaj też: Grecja: Filippos Sachinidis został nowym ministrem finansów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj