Wierzbicki: W połowie tygodnia możliwa poprawa na eurodolarze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 kwietnia 2012, 16:43
Radosław Wierzbicki
Radosław Wierzbicki/Forsal.pl
Rynek eurodolara przymierza się do opuszczenia bocznej korekty. Impulsem mogą być jutrzejsze dane. Jest też szansa, że siła trendu zachęci inwestorów do kupowania euro, bez wyraźnego sygnału makroekonomicznego.

We wtorek rynek eurodolara skierował się w stronę dolnego ograniczenia kanału wzrostowego, jednak nie zdołał go przebić. Kurs utworzył ekstremum na poziomie 1,3299 USD, po czym obrał przeciwny kierunek. Jeżeli boczna korekta rozpoczęta w ubiegły wtorek dobiega właśnie końca, najbliższym celem jest kurs 1,3485 USD, który stanowi szczyt z końca lutego oraz znajduje się blisko silnego zasięgu Fibonacciego kanału wzrostowego. Impulsem do osiągnięcia nowych szczytów mogą być środowe dane makroekonomiczne (strefa euro - sprzedaż detaliczna; Niemcy - zamówienia w przemyśle; USA - Raport ISM dla usług), jednak biorąc pod uwagę poniedziałkowe odczyty PMI, niekoniecznie należy spodziewać się wysoce lepszych od oczekiwań publikacji. Można jednak przyjąć tezę, że pomimo gorszych danych ze strefy euro opublikowanych w poniedziałek, rynek eurodolara skieruje się na północ pokazując siłę wzrostowego trendu. Najbliższym oporem na parze euro-dolar jest kurs 1,3385 USD. Jeżeli jutrzejsze dane rozczarują inwestorów, kurs będzie mógł przekroczyć dolne ograniczenie kanału wzrostowego. Najbliższym wsparciem jest poziom 1,3277 USD. We wtorek o godz. 16.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za euro ok. 1,3316 USD.

Rynek euro do złotego i dolara do złotego były we wtorek ujemnie skorelowany z kursem pary euro-dolar. Większa zależność złotego w bieżącym tygodniu może wynikać ze zbliżających się świąt. Mniejszy wolumen transakcji sprzyja większej zmienności. W środę inwestorzy będą czekać na decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Co prawda, coraz więcej członków o jastrzębich poglądach domaga się zwiększenia wysokości stopy referencyjnej o 25 punktów bazowych, nadal jednak znajdują się w mniejszości. Ekonomiści prognozują, że pierwsza podwyżka będzie miała miejsce w IV kwartale br. We wtorek o godz. 16.00 inwestorzy płacili za euro ok.4,1291 PLN oraz za dolara ok. 3,1008 PLN.

O godz. 20.00 inwestorzy poznają protokół z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Publikacja może mieć wpływ na notowania rynku euro-dolar, jednak jeżeli inwestorzy nie dowiedzą się z raportu nic nowego, prawdopodobnie pozostanie on bez wpływu na notowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Tematy: komentarz
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj