30 czerwca przyszłego roku skończy się pewna epoka. Wczoraj Bank Millennium podał, że tego dnia Bogusław Kott przestanie być jego prezesem.

Następca poszukiwany

Bogusław Kott jest najdłużej „panującym” prezesem banku w Polsce. Kieruje stworzoną przez siebie instytucją (na początku pod nazwą Bank Inicjatyw Gospodarczych) od 1989 roku. Ma na koncie spektakularne sukcesy: przejęcie pod koniec lat 90. Banku Gdańskiego, znacznie większego od BIG, co było skuteczną obroną przed próbą przejęcia przez Deutsche Bank, czy stworzenie jednej z największych sieci bankowości detalicznej. Ale spotykały go również porażki: kierowany przez niego bank dwukrotnie musiał być dokapitalizowany przez właścicieli.

– Mam już 65 lat i czas zmienić trochę model aktywności zawodowej – mówił wczoraj dziennikarzom. Zaprzeczał, aby jego odejście miało związek z planowanymi zmianami właścicielskimi w banku. – To tylko moja decyzja, a z tego, co wiem, Portugalczycy nie planują pozbywać się swoich udziałów w Millennium.

Wcześniej BCP, który ma niemal dwie trzecie akcji polskiego banku, informował, że analizuje możliwość ich sprzedaży. Nieoficjalnie mówiło się, że nie dostał żadnej wiążącej oferty i dlatego zrezygnował z poszukiwania kupca na Millennium.

Reklama

Kott, zanim opuści fotel prezesa, ma znaleźć swojego następcę (wczoraj mówił, że poszukiwania zacznie od obecnych członków zarządu). Później wejdzie do rady nadzorczej Millennium.

Zmiany również z radzie

Wczoraj bank opublikował też listę kandydatur na członków rady nadzorczej, zgłoszonych przez portugalskiego właściciela. Znalazł się na niej Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. Teraz jednym z członków rady jest Dariusz Rosati, szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych, były minister spraw zagranicznych. Wcześniej w radzie banku zasiadał Marek Belka, były premier, a obecny szef NBP.

Znane nazwiska we władzach Millennium to zasługa właśnie Bogusława Kotta, który od dawna ma dobre kontakty nie tylko w środowiskach lewicowych. Już w 1989 roku w tworzenie BIG angażował się Andrzej Olechowski, późniejszy minister spraw zagranicznych i jeden z twórców Platformy Obywatelskiej, a wśród założycieli pierwszego prywatnego banku po kilkudziesięciu latach gospodarki centralnie planowanej była spółka należąca do Komitetu Centralnego PZPR.