Niemcy: Pomożemy Grecji, jeśli Ateny dotrzymają umów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 maja 2012, 17:09
Puzzle, euro, flaga Grecji
Puzzle, euro, flaga Grecji/ShutterStock
 Niemcy będą solidarnie pomagać pogrążonej w kryzysie Grecji, jeśli dotrzyma ona zobowiązań, wynikających z pakietów ratunkowych - ostrzegło we wtorek w Berlinie kilku czołowych polityków niemieckich.

Zerwaniem porozumień Grecji z UE i MFW zagroził lider radykalnej koalicji lewicowej SYRISA Aleks Cipras, który podjął próbę utworzenia koalicyjnego rządu po niedzielnych wyborach parlamentarnych w Grecji.

"Jesteśmy solidarni, ale nie głupi" - powiedział szef frakcji współrządzącej Niemcami liberalnej partii FDP Rainer Bruederle, cytowany przez agencję dpa. Dodał, że "niemiecka tolerancja ma swoje granice". Po wyborach parlamentarnych partie w Atenach muszą wreszcie pojąć powagę sytuacji - powiedział, przypominając, że UE udzieliła Grecji wsparcia w wysokości kilkuset miliardów euro w zamian za zobowiązanie tego kraju do drastycznych reform budżetowych.

Zdaniem polityk bawarskiej chadecji CSU Gerdy Hasselfeldt, jeśli Grecja nie będzie gotowa albo nie będzie wstanie wypełnić swoich zobowiązań, to należy rozważyć, czy może pozostać w strefie euro. "Nasze stanowisko się nie zmieniło. Wsparcie finansowe będzie możliwe tylko wówczas, gdy zostaną spełnione warunki" - dodała.

Także przewodniczący Parlamentu Europejskiego, niemiecki socjaldemokrata Martin Schulz, zaapelował do Aten o dotrzymanie uzgodnień. "Umowy muszą być respektowane. Nie sądzę, byśmy mogli i powinni je negocjować na nowo" - ocenił Schulz, który złożył we wtorek oficjalną wizytę w Berlinie.

Zapowiedział, że uda się do Grecji na rozmowy z Ciprasem. "Nikomu nie chodzi o to, by zaszkodzić Grekom. O tym muszą być też przekonane greckie partie" - dodał Schulz.

Przywódca koalicji SYRISA przejął zadanie utworzenia nowego rządu Grecji, gdy w poniedziałek próba ta nie powiodła się liderowi prawicowej partii greckiej Nowa Demokracja (ND) Antonisowi Samarasowi. Ugrupowanie Ciprasa niespodziewanie zajęło drugie miejsce w niedzielnych wyborach parlamentarnych, zdobywając 52 mandaty.

We wtorek Cipras powiedział, że wynik wyborów to "historyczna szansa dla lewicy". Obiecał, że postara się utworzyć lewicowy rząd, który zerwie z "porozumienia podporządkowujące" Grecję międzynarodowym kredytodawcom.

Według Ciprasa zobowiązania Aten do wprowadzenia reform i polityki oszczędności nie są już ważne, ponieważ zanegowali je wyborcy. "Nie ma szans na to, abyśmy próbowali ukradkiem wprowadzić z powrotem to, co zostało odrzucone przez Greków" w głosowaniu - dodał lider SYRISY, odnosząc się do programu cięć budżetowych, forsowanego przez poprzedni rząd pod presją UE i MFW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj