Prezes ocenił, że obecnie mamy do czynienia ze stabilizacją cen na międzynarodowym rynku, co jest dobrą wiadomością dla JSW.

Wcześniej, podczas sesji Europejskiego Kongresu Gospodarczego, prezes Węglokoksu Jerzy Podsiadło poinformował, że w drugim kwartale tego roku światowe ceny węgla koksowego spadły do ok. 210 USD za tonę, wobec ok. 330 USD za tonę rok wcześniej.

Zagórowski potwierdził w rozmowie z PAP spadek cen w ostatnich kwartałach, zaznaczył jednak, że obecnie sytuacja jest stabilna.

"Nasze ceny spadały przez ostatnie kwartały mniej więcej o 10 proc. co kwartał, w ślad za cenami światowymi, do których się dostosowujemy. Dzisiaj mamy sytuację, że spadki zatrzymały się. Nie ma dalszego spadku, mamy do czynienia ze stabilizacją" - ocenił prezes JSW.

"Spadki nie przekroczyły bariery 200 USD za tonę węgla koksowego na świecie. To dla nas dobra wiadomość, bo uważamy, że przy tych poziomach cenowych, które są porównywalne z rokiem 2010, jesteśmy w stanie stabilnie funkcjonować i generować takie przychody, które pokryją proces inwestycyjny i pozwolą budować wartość firmy poprzez środki, jakie będziemy mogli przeznaczyć na dywidendę" - dodał Zagórowski.

Reklama

Podkreślił, że stabilizacja cen to dobra wiadomość dla JSW.

"Myślę, że to jest taki nowy poziom równowagi, do którego cały łańcuch produkcyjny, czyli węgiel, koksownictwo i hutnictwo, musi się dostosować" - podsumował.

Pytany o obecne ceny węgla prezes podkreślił, że nie tylko nie spadły one poniżej 200 USD za tonę, ale przekraczają ok. 210 USD za tonę, o których mówił szef Węglokoksu.

"Myślę, że na tych poziomach będziemy funkcjonować przez dłuższy okres w przyszłości" - uważa Zagórowski.

Prezes zadeklarował, że aby utrzymać przychody na porównywalnym poziomie, gwarantującym środki na inwestycje i dywidendę, JSW idzie w kierunku maksymalizacji wielkości produkcji węgla. Przypomniał, że tegoroczny plan zakłada roczną produkcję w wysokości 13,3 mln ton wobec 12,7 mln ton w 2011 r.

Prezes spodziewa się jednak, że - w przypadku braku trudności w kopalniach w ciągu roku - możliwe będzie przekroczenie nawet 13,6 mln ton wydobycia. Po pierwszym kwartale plan przekroczono o ok. 250 tys. ton.

"Zwiększonym wolumenem produkcji bronimy się przed spadkiem przychodów, bo ceny spadły - a na to nie mamy większego wpływu, bo to ceny światowe" - wyjaśnił prezes.

Przypomniał, że tylko w części górniczej JSW zamierza przeznaczać w najbliższych 4-5 latach na inwestycje ok. 1 mld zł rocznie. Zapewnił, że firma ma "poduszkę finansową" umożliwiającą finansowanie inwestycji nawet w okresach spadku cen.

Pytany o możliwość zmiany przez Skarb Państwa propozycji zarządu odnośnie dywidendy za ubiegły rok (zarząd chce przeznaczyć na nią 30 proc. skonsolidowanego zysku netto), Zagórowski ocenił, że "właściciele mogą podjąć każdą decyzję, jednak zarząd zaproponował wielkość dywidendy według najlepszej wiedzy i wyczucia biznesowego".

"Jest to propozycja zgodna z prospektem emisyjnym i potrzebami inwestycyjnymi; daje nam także poduszkę finansową, która zostanie w firmie w celu stabilnej realizacji programów inwestycyjnych niezależnie od zmieniających się cen rynkowych" - ocenił Zagórowski.