Polska wydaje na naukę tyle co Grecja. Z równie kiepskim efektem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 maja 2012, 05:00
Gdyby firmy mogły przeznaczać 1 proc. swych podatków na wyższe uczelnie i ośrodki badawcze, mogłoby to stworzyć w końcu zdrową konkurencję w świecie polskiej nauki, twierdzi "Gazeta Wyborcza" i podaje, że w 2011 r. wpływy z podatku CIT wyniosły ok. 25 mld zł.

A gdyby wszyscy podatnicy zdecydowali się na odpis, na badania i rozwój byłoby dodatkowe 250 mln zł. Ale to marzenie, bo raptem ok. 30 proc. podatników rozliczających się PIT przekazuje swój 1 proc. organizacjom pożytku publicznego. W grę wchodzi więc ok. 80 mln zł rocznie (dziś na naukę, włącznie ze środkami z UE idzie 6,4 mld zł).

Tymczasem Niemcy, Szwedzi czy Finowie przeznaczają na innowacje ok. 3 proc. (lub więcej) swego PKB (z czego ok. jednej trzeciej z kieszeni publicznej), lokując się zarazem w czołówce najbardziej kreatywnych gospodarek świata. My na innowacje wydajemy mniej niż Grecy - 0,4 proc. PKB - osiągając porównywalne z nimi kiepskie rezultaty, twierdzi Maciej Bukowski z Instytutu Badań Strukturalnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj