Od 1871 r. USA są największą gospodarką śiwta. W 2011 r. Stany Zjednoczone odpowiadały za 22 proc. światowego PKB, udział Chin wynosił zaś 10 proc. – informuje The Economist. Tempo wzrostu chińskiego smoka jest jednak imponujące. W 1991 r. Państwo Środka wyprodukowało zaledwie 1,8 proc. globalnego PKB. Szybki rozwój chińskiej gospodarki w połączeniu z kryzysem zachodnich gospodarek sprawił, że coraz więcej osób uważa, że gospodarcze centrum świata przeniosło się do Chin.

Kto jest największą gospodarką świata?

Pytanie takie postawili obywatelom różnych państw świata ankieterzy Pew Research Center. Okazało się, że w tym roku po raz pierwszy więcej osób na świecie jest przekonanych o wyższości gospodarczej Chin nad Ameryką. W 2008 r. respondenci z tylko jednego państwa (Niemiec) w odpowiedzi wskazali na Chiny. W 2012 r. uczynili tak obywatele 11 państw (na 21 wziętych pod uwagę w badaniu).

„Obywatele obu państw znajdujących się w centrum zamieszania raczej niezbyt wierzą we własne siły: Amerykanie twierdzą, że Chiny mają większą gospodarkę, a Chińczycy są przekonani, że Ameryka” – zauważa The Economist.

Największą wiarę w gospodarkę USA (i zarazem największą zgodność wiedzy ze stanem faktycznym) posiadają społeczeństwa Turcji i Meksyku (odpowiednio 54 i 51 proc. wskazań respondentów). Najbardziej oderwani od rzeczywistości i zapatrzeni we wschodzące słońce Chin są Niemcy (62 proc.), Brytyjczycy (58 proc.) oraz Hiszpanie i Francuzi (po 57 proc.).

>>> Czytaj też: Dolar trzyma się mocno. Juan może go wygryźć dopiero za kilka dekad

Europa wierzy w Chiny

Przekonanie, że Chiny są pierwszą gospodarką świata w ostatnich latach zyskało na popularności na całym świecie.

„Poglądy na temat amerykańskiej siły gospodarczej znacząco pogorszyły się w ciągu ostatnich czterech lat, zwłaszcza w Europie Zachodniej, gdzie obecnie to Chiny postrzega się jako gospodarczego lidera świata” – czytamy w raporcie Pew Research Center. „Na przykład w 2008 r., przed kryzysem 42 proc. Hiszpanów wskazywało USA jako wiodącą gospodarkę świata, a tylko 24 proc. wymieniało Chiny. Dziś za USA jest 26 proc. respondentów, podczas gdy 57 proc. jest przekonanych, że Chiny zajmują pierwsze miejsce w rankingu.”

„Większość respondentów w siedmiu na osiem zbadanych państw Unii Europejskiej uważa Chiny za gospodarczego lidera świata” – piszą autorzy raportu. Jedynym europejskim narodem, który nie wskazał na chińską dominacje w gospodarce okazała się Polska. Wśród ankietowanych z naszego kraju padł remis. Tyle samo respondentów (35 proc.) jako największą gospodarkę świata wskazało USA i Chiny. Ale widoczny na całym świecie zwrot ku Chinom dotknął również polskiej opinii publicznej. W 2008 r. USA za najpotężniejsze gospodarczo państwo świata uznało o 37 pkt. proc. więcej respondentów niż Chiny.

>>> Polecamy: Kończy się epoka gospodarczej dominacji Zachodu

Gra dla dwóch graczy

Choć respondenci na świecie nie są zgodni, które państwo ma największą gospodarkę, większość opowiada się za jedną z dwóch opcji. Nieliczni wskazują na inne podmioty niż Chiny lub USA.

„W żadnym z państw na Japonię nie wskazało nawet 20 proc. respondentów” – zauważają autorzy raportu. Najwięcej osób uznało Japonię za największą gospodarkę świata w Rosji (17proc.), Jordanii (16 proc.) i Brazylii (15 proc.). Za Japonią opowiedziało się również 12 proc. ankietowanych z Polski.

Jeszcze gorzej prezentuje się opinia o sile gospodarczej Unii Europejskiej. Za czołową siłę gospodarczą świata uważa ją co prawda 17 proc. Niemców, ale poza granicami naszego zachodniego sąsiada wiara w gospodarkę zjednoczonej Europy jest mizerna.

>>> Czytaj też: Dolar vs. euro 1:0. Zielone wracają do gry

Kiedy rzeczywistość dogoni przekonania

O ile w umysłach ludzi Stany Zjednoczone zaczynają przegrywać z Chinami, w prawdziwej gospodarce ten proces będzie znacznie bardziej rozciągnięty w czasie. Według zeszłorocznych prognoz The Economist pod względem PKB Chiny prześcigną USA w 2018 r.

Ale w niektórych dziedzinach Amerykanie już oddali Chińczykom palmę pierwszeństwa. „Dokładniejsza analiza wykazała, że Chiny prześcignęły USA w ponad połowie z 21 wskaźników” – czytamy w The Economist.

Jeszcze pod koniec XX w. Chiny prześcignęły USA pod względem konsumpcji stali, a w 2011 r. pod względem tego wskaźnika górowały nad Ameryką ponad sześciokrotnie. Państwo Środka od dawna prowadzi też w takich dziedzinach jak liczba telefonów komórkowych, konsumpcja miedzi czy wartość eksportu.

Autorzy zamieścili również prognozy, kiedy Stany Zjednoczone ustąpią na pozostałych polach. Przykładowo już za dwa lata Chińczycy będą od Amerykanów więcej kupować i importować. W 2021 r. Chiny zużyją więcej ropy niż USA. Jako ostatnia amerykańska twierdza upadnie supremacja w wydatkach na obronę. Zdaniem The Economist pod tym względem Chiny pobiją Amerykę dopiero w 2025 r. 

>>> Zobacz też: Rybiński: Kiedy Chiny zdominują świat?