Rio +20 jest "słabym kompromisem"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 czerwca 2012, 11:47
W Rio de Janerio 20 lat temu rozpoczęto poszukiwania wspólnych zasad dla ratowania Ziemi. Uzgodniony obecnie dokument końcowy konferencji Rio +20 jest "słabym kompromisem", który "nikomu nie służy" - pisze w środę dziennik "Sueddeutsche Zeitung".

Przez 20 lat Rio de Janeiro uważane było za "symbol jedynego w swoim rodzaju przełomu" - czytamy w komentarzu opublikowanym na łamach niemieckiej gazety. Przywódcy krajów całego świata rozpoczęli wtedy poszukiwania wspólnych zasad dla naszej planety.

Już w roku 1992 było to zadanie pilne, dziś pośpiech jest o wiele bardziej wskazany - ocenia komentator. Przed rozpoczynającą się w środę konferencją ONZ dotyczącą Zrównoważonego Rozwoju Rio+20 ostrzega: "W roku 2012 dyplomatom z tych właśnie krajów uda się w ciągu zaledwie kilku dni pogrzebać tę spuściznę".

Zdaniem komentatora taką właśnie wymowę ma dokument końcowy, który uzgodniły we wtorek kraje (uczestniczące w konferencji), jeszcze przed przybyciem większości szefów rządów.

Dokument potwierdza co prawda wiele z tych zadań, jakie wyznaczyli sobie uczestnicy pierwszej konferencji w 1992, lecz "niemal nie wychodzi ponad to, co wówczas ustalono". "To zbyt mało" - ocenia "SZ", przypominając, że już pierwsza konferencja wyznaczyła co prawda przełomowe cele, ale nie przyniosła większych sukcesów.

"Obecna konferencja daje jeszcze mniej powodów do nadziei niż ta z 1992 roku, kiedy to kraje wzięły się wspólnie za takie problemy jak ochrona mórz, lasów i klimatu" - czytamy w "SZ".

Tym razem Europejczycy dali się namówić na "słaby kompromis", nie chcą ryzykować "fiaska konferencji, wielkiego sporu". A przecież porażka pokazałaby, kto chce ponosić odpowiedzialność, a kto jest hamulcowym. "Teraz między wszystkimi uczestnikami zapanowała zgoda, lecz nikomu ona nie służy" - ocenia komentator.

Jeżeli szefowie państw i rządów nie poprawią w ostatniej chwili (dokumentu), cały zainicjowany w Rio przełom ugrzęźnie na mieliźnie" - ostrzega w konkluzji komentator "Sueddeutsche Zeitung".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: ekologia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj