Budzicki: rosnące ceny żywności czynnikiem ryzyka

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 sierpnia 2012, 11:47
Mirosław Budzicki
Mirosław Budzicki, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Weekend nie przyniósł istotniejszych informacji, które mogłyby zmienić nastroje na globalnym rynku finansowym.

Tak jak pisaliśmy w raporcie tygodniowym w najbliższych dniach powinniśmy oglądać stabilne notowania na krajowym rynku długu.

Stabilizacja w poniedziałek jest tym bardziej prawdopodobna, że we wtorek GUS opublikuje dane nt. inflacji w lipcu (rynek oczekuje 4,2% r/r), a dodatkowo ograniczonych obrotów można spodziewać się z powodu środowego święta. To jak ostatecznie ukształtuje się wskaźnik inflacji będzie miało istotne znaczenie dla oczekiwań dotyczących przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

Ostatnie dane nt. CPI za czerwiec nie pokazały płacowej presji inflacyjnej (czego też trudno spodziewać się w sytuacji spowolnienia gospodarczego w Europie w kolejnych miesiącach). Nie widać też było tzw. efektu EURO2012, co również nie powinno zaburzać wyników lipcowych. Głównym czynnikiem pobudzającym inflację były natomiast ceny żywności, które mogłyby niepokoić w lipcu. Według ostatnich danych, FAO Food Price Index wzrósł w poprzednim miesiącu o 6%, po trzech miesiącach spadkowych. W koszyku produktów monitorowanych przez organizację największy wpływ miały rosnące ceny zbóż, a także cukru (z kolei spadki cen obserwować można było w przypadku produktów mięsnych). Presję w kierunku wzrostu cen determinuje susza w Stanach Zjednoczonych i słabsze prognozy zbiorów w przypadku Rosji. Podobne sygnały wysyła również amerykańska USDA, która wyraźnie zrewidowała w dół prognozy dotyczące produkcji.

Naszym zdaniem inflacja bliska 4,2% r/r, czyli wartości oczekiwanej przez rynek będzie miała neutralny wpływ na notowania na krajowym rynku długu. Niewykluczone jednak, że podczas najbliższego wrześniowego posiedzenia RPP tempo CPI przewyższające 4,0%, co jest bardzo prawdopodobne, spowoduje, że część członków Rady nie będzie skłonna do stosowania bardziej ekspansywnej polityki pieniężnej oraz akceptowania prawdopodobnych obniżek stóp procentowych w przyszłości. Gdyby tak się stało na rynku długu mogłoby dojść do korekty, ale dopiero na początku września.

W tym tygodniu obok danych makroekonomicznych inwestorzy nadal z uwagą będą śledzić wydarzenia na rynku długu krajów peryferyjnych strefy euro. Na razie na rynek pozostaje „w zawieszeniu”, a inwestorzy wstrzymują się z dalszymi decyzjami wyczekując zapowiedzianych działań i interwencji ze strony EBC oraz Fed. Wciąż nie wiadomo tez, czy i kiedy Hiszpanie wystąpią z oficjalną prośbą o pomoc do funduszu EFSF.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj