Prezes Zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB) Marek Michałowski o poniedziałkowych danych GUS, według których produkcja budowlano-montażowa w cenach stałych, obejmująca roboty o charakterze inwestycyjnym i remontowym, była w lipcu br. niższa o 8,8 proc. niż przed rokiem i o 7,1 proc. niższa w porównaniu z czerwcem br.
"Spadek produkcji budowlano-montażowej jest zjawiskiem niepokojącym, choć spodziewanym. Przez ostatnie dwa lata na wyniki produkcji budowlanej duży wpływ miało budownictwo infrastrukturalne. Wiemy, że dotychczasowe projekty infrastrukturalne powoli się kończą, a nowych nie ma, co owocuje spadkami.
Nie można za bardzo liczyć na inne działy budownictwa, bo tam także panuje stagnacja. Obawiam się, że kolejne miesiące mogą przynieść jeszcze większe spadki w produkcji budowlano-montażowej i niewykluczone, że zaczną one osiągać wartości dwucyfrowe. Nowych kontraktów jest jak na lekarstwo, pieniędzy unijnych na kolejne inwestycje także jeszcze nie ma, nie wspominając o długich procedurach ich podziału. Prognozy nie są więc zbyt optymistyczne."
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
|
