Japońsko-koreański spór dyplomatyczny o bezludne wyspy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 sierpnia 2012, 16:23
Korea Południowa odesłała do nadawcy, bez odpowiedzi, list japońskiego premiera do południowokoreańskiego prezydenta w sprawie grupy niewielkich wysp na Morzu Japońskim, do których i Tokio, i Seul roszczą pretensje - podało w czwartek MSZ Korei Płd.

Napięcie na tym tle między Japonią a Koreą Południową nasiliło się w ostatnich dniach po wizycie południowokoreańskiego prezydenta Li Miung Baka na wysepkach Dokdo, zwanych w Japonii Takeshima.

Kilka dni po tej wizycie prezydent Korei Południowej oświadczył, że cesarz Japonii Akihito może przyjechać do Korei Południowej tylko pod warunkiem, że przeprosi za zbrodnie popełnione przez japońskie siły okupacyjne w Korei, która w 1910 roku została przez Japonię anektowana.

W liście do prezydenta Li, przekazanym za pośrednictwem południowokoreańskiej ambasady w Tokio, japoński premier Yoshihiko Noda domagał się wyrażenia ubolewania z powodu kontrowersyjnej wizyty szefa państwa na spornych wysepkach oraz w związku z wypowiedziami dotyczącymi cesarza - podała południowokoreańska agencja Yonhap.

"Nasza ambasada w Japonii skontaktuje się z japońskimi partnerami, aby zwrócić im list premiera Nody" - oświadczył z kolei rzecznik południowokoreańskiego MSZ.

Rzecznik rządu Japonii Osamu Fujimura odparł, że "z punktu widzenia protokołu jest nie do przyjęcia, by odsyłać listy wymieniane między przywódcami".

"Mam nadzieję, że (prezydent Li) otrzyma list, który został do niego wysłany, by zawiadomić go o refleksjach naszego premiera" - dodał na konferencji prasowej w Tokio.

Jak poinformowały południowokoreańskie media, władze w Seulu zdecydowały się odesłać list, argumentując, że w liście protestacyjnym są błędy faktograficzne. "W liście napisano, że prezydent Li wylądował na wyspie Takeshima, podczas gdy prezydent Li nigdy nie odwiedził Takeshimy, lecz Dokdo" - oświadczyło MSZ w Seulu.

Na największej z bezludnych wysp znajduje się południowokoreański posterunek policji, obsadzony przez około 30 funkcjonariuszy. Uważa się, iż w rejonie spornego archipelagu występują bogate złoża gazu ziemnego.

Japonia proponowała Korei Południowej rozwiązanie sporu terytorialnego przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze. Seul jednak dwukrotnie odmówił - w 1954 i 1962 roku.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj