KNF: Maklerzy podadzą, ilu inwestorów zarabia, a ilu traci na walutach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 września 2012, 04:01
Porównanie wybranych platfrom forex dostępnych w Polsce
Porównanie wybranych platfrom forex dostępnych w Polsce/Forsal.pl
KNF chce nałożyć na firmy inwestycyjne i domy maklerskie oferujące dostęp do rynku forex – pozwalającego inwestować w waluty, towary i indeksy – obowiązek podawania informacji o wynikach osiąganych na nim przez ich klientów.

 – Obowiązek ten ma być realizowany przed podpisaniem umowy z inwestorem indywidualnym. Prezentowane dane mają obejmować ostatni rok lub cały okres działalności, jeśli nadzorowany podmiot działa krócej – tłumaczy Łukasz Dajnowicz, rzecznik urzędu KNF.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez nadzory finansowe niektórych państw, 80 proc. klientów ponosi straty z tytułu inwestycji w instrumenty pochodne dostępne na platformach forex. Z danych KNF wynika, że w 2011 r. 82 proc. polskich inwestorów aktywnych na platformach forex poniosło stratę. – Taka informacja może być pomocna w podjęciu świadomej decyzji przez klienta detalicznego.

Będzie stanowić przeciwwagę dla deklarowanej w reklamach potencjalnej skali zysku – wyjaśnia Dajnowicz. Nie wiadomo, od kiedy brokerzy mieliby podlegać takiemu rygorowi. O możliwości jego wprowadzenia przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak mówił kilka dni temu w wywiadzie dla Capital24tv.pl.

Na polskim rynku działa kilkanaście domów maklerskich i zagranicznych firm inwestycyjnych oferujących dostęp do rynku forex i kontraktów na indeksy i towary (pełne zestawienie ich ofert publikujemy razem z internetową wersją tekstu). By założyć konto i zacząć obstawiać zmiany kursów, w niektórych firmach wystarczą symboliczne kwoty: ok. 75 zł w Easy Forex, ok. 200 zł w Plus500 czy ok. 300 zł w Markets.com.

Największy początkowy depozyt – 7,5 tys. zł – wymagany jest w przypadku pełnej wersji platformy DM IDMSA (IDM Trader). Rynek forex pozwala na wykorzystywanie dźwigni finansowej. Jej stosowanie zwiększa zyski, ale powoduje też, że jeśli inwestor się pomyli, straty mogą szybko zjeść zainwestowany kapitał. Największe dźwignie (1:400) oferują EFIX DM i City Index Polska.

Najmniejsze opłaty od zajmowania pozycji na najpopularniejszej parze walutowej EUR/USD pobierają ci brokerzy, którzy są tylko pośrednikiem między zlecającym a rynkiem międzybankowym. Tego rodzaju narzędzia udostępniają DM BZ WBK, Alior Bank (platforma Alior Trader) oraz DM Noble Securities. Najwyższe naliczają firmy Easy Forex i Markets.com.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj