Najsprytniejsza zmiana w historii futbolu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 września 2012, 18:10
piłka nożna
piłka nożna/ShutterStock
Trenerzy Valerengi Oslo w meczu ligi norweskiej z Honefoss (3:2) dokonali roszady bramkarzy już w... 2. minucie. Ale okazało się, że najdziwniejsza zmiana w historii futbolu była bardzo przemyślana.

Kibice przecierali oczy ze zdumienia, gdy zaraz po gwizdku sędziego rozpoczynającym spotkanie szkoleniowiec Valerengi postanowił zdjąć z boiska Larsa Hirschfelda. Kanadyjczyk nie zdążył popełnić żadnego błędu, ale okazało się, że przystąpił do gry z kontuzją kostki.

Władze klubu musiały wystawić Hirschfelda, bowiem jedynym zdrowym bramkarzem w klubie pozostał 21-letni Gudmund Taksal Kongshavn. Na co dzień broni on w drużynie rezerwowej, która walczy o utrzymanie w drugiej lidze. Aby pomóc temu zespołowi, nie mógł rozegrać 90 minut przeciwko Honefoss. Dlatego w Valerendze wpadli na sprytny pomysł, aby pojawił się na murawie od 2. minuty.

"Zagrywka" Valerengi wprawiła w zdumienie przedstawicieli klubu Gjovik, z którym zagra w 2. lidze. "Jeśli mam być szczery, to niestety nie było z duchem fair play, ale z drugiej strony nasz przeciwnik nie popełnił żadnego wykroczenia regulaminowego" - powiedział w wywiadzie radiowym Jorg Terje Sagenes.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP Life
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj