Sawicki: Zabraknie impulsu z gospodarki USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 października 2012, 10:02
Bartosz Sawicki, analityk TMS Brokers
Bartosz Sawicki, analityk TMS Brokers/Forsal.pl
Seria niezłych, a przynajmniej nie gorszych od oczekiwań danych z amerykańskiej gospodarki uchroniła euro, indeksy giełdowe, surowce przemysłowe i waluty państw wschodzących przed głębszymi przecenami.

W ubiegłym tygodniu zyskiwały wszystkie waluty EMEA poza randem przecenianym ze względu na masowe strajki w sektorze wydobywczym i groźbę politycznej destabilizacji kraju, a złoty zyskiwał najmocniej w tej grupie.

Euroland: kolejne spotkanie bez przełomu

Nadchodzące dni będą jednak bardzo ubogie w publikacje makroekonomiczne o dużym ciężarze gatunkowym, które mogłyby ponownie wesprzeć nastroje i dać pozytywny impuls dla rynków ryzykownych walut i aktywów. Na pierwszy plan wysunie się natomiast posiedzenie ministrów finansów strefy euro i seria spotkań europejskich liderów. Zarówno w sprawie Hiszpanii, która wciąż odwleka oficjalną prośbę o międzynarodową pomoc, jak i w przypadku Grecji, która czeka na werdykt Troiki, rozstrzygnięcia zapadną jednak najprawdopodobniej dopiero pod koniec miesiąca.

Dane IMM: poprawa postrzegania dolara nowozelandzkiego

Dane IMM wskazują, że przerwana została seria trzech tygodni, w których rosła liczba krótkich pozycji netto na dolara amerykańskiego. Wyhamował również proces zmniejszania się liczby krótkich pozycji netto w przypadku kontraktów na euro. Jako że główną determinantą siły euro pozostaje ryzyko niewypłacalności państw peryferyjnych, proces ten nabierze zapewne dynamiki w momencie uruchomienia skupu obligacji skarbowych Hiszpanii. Rosnąca liczba długich pozycji netto jest kolejnym argumentem, który pozwala sądzić, że dolar nowozelandzki ma najlepsze perspektywy w bloku walut surowcowych.

Eurodolar: w oczekiwaniu na OMT

Uruchomienie OMT przez Europejski Bank Centralny sprawi, że krzywa rentowności długu Hiszpanii nie tylko się obniży, ale też będzie przybierać bardziej stromy przebieg. Przyczyni się też do ograniczenia kosztu zabezpieczenia przed niewypłacalnością Hiszpanii i pozostałych państw PIIGS oraz europejskich instytucji finansowych na rynku kontraktów CDS. W rezultacie działanie banku wspierać będzie siłę wspólnej waluty. Jednak zanim to nastąpi, nerwowe oczekiwanie i obawy o nasilenie tendencji recesyjnych w europejskich gospodarkach nie pozwolą kursowi EUR/USD pokonać 1,3170 i wyjść na nowe maksima, a kursowi EUR/PLN przełamać bariery 4,0450.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: TMS Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj