Xavi Hernandez odrzucił kosmiczną ofertę z Dagestanu. Zostaje w FC Barcelona

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 listopada 2012, 15:00
Aż 21 milionów euro rocznie miał zarabiać Xavi Hernandez w Anży Machaczkała. Ale hiszpański rozgrywający odrzucił kosmiczną ofertę z Dagestanu i zamierza do końca kariery pozostać wierny Barcelonie.

Miliarder Sulejman Kerimow, potentat paliwowy i właściciel Anży, chciał uczynić z 32-letniego Xaviego najbogatszego zawodnika na świecie. Do tej pory najwyższą pensję, także w dalekiej Machaczkale, otrzymywał Kameruńczyk Samuel Eto'o - 20 mln euro za każdy sezon.

Jednak Xavi Hernandez, kapitan i legenda "Dumy Katalonii", nie przyjął propozycji. Urodził się w tym regionie Hiszpanii, w wieku 11 lat zaczął trenować w trampkarzach Barcelony i mimo że kusiło go wiele zagranicznych drużyn (m.in. Manchester United), nigdy nie opuścił Camp Nou. Umowa obowiązuje do 2014 roku, ale niebawem ma zostać przedłużona o kolejne dwa lata.

Z reprezentacją Hiszpanii filigranowy Xavi (mierzy 170 cm) zdobył mistrzostwo świata (2010) i Europy (2008, 2012). Grał też w mundialach w 2002 oraz 2006 roku, a także w kontynentalnym czempionacie w 2004 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP Life
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj