Dużo mniejszą korektę zaliczyły ceny kukurydzy. Najmniejszej przecenie uległy zaś notowania pszenicy. Na rynkach rolnych od ponad 2 miesięcy sytuacja fundamentalna nie uległa większej zmianie, a spadki cen surowców należy zaś utożsamiać z realizacją zysków przez część inwestorów finansowych, którzy istotnie zmniejszyli swoje zaangażowanie w ostatnich tygodniach. Realizacji zysków sprzyjały nie tylko obawy o brak szans na dalszy wzrost cen surowców, ale także nadzieje na bardzo dobre zbiory na południowej półkuli.

iestety w ostatnich dniach coraz częściej w doniesieniach agencyjnych pojawiają się informacje, które nie sprzyjają kontynuacji spadków na rynkach surowców rolnych. Dodatkowo niski poziom zapasów na rynkach sprzyja bardzo nerwowym reakcjom na każde nowe informacje o problemach z pogodą lub o obostrzeniach w eksporcie zbóż.

Pogoda cały czas mocno wpływa na tempo zasiewów pól w Brazylii, Argentynie i południowej Afryce, które jest dużo mniejsze niż przed rokiem. Niedostateczna wilgotność gleby cały czas doskwiera także farmerom amerykańskim, którzy opóźniają lub nawet rezygnują z obsiewania pól pszenicą ozimą (ok. 70 proc. pszenicy uprawianej w USA). Dalszej realizacji zysków przez inwestorów finansowych nie sprzyjają również czynniki polityczne. Ograniczenia w eksporcie zbóż przez Ukrainę oraz dużo mniejsze od oczekiwań wolumeny sprzedaży przez rosyjskich eksporterów podtrzymują przede wszystkim ceny pszenicy. 

Patrząc na strukturę terminową kontraktów na te surowce, widać ewidentnie, że rynek nagorzej postrzega fundamenty rynku pszenicy. Niższe ceny kukurydzy i soi w kontraktach na za kilka miesięcy to przede wszystkim cały czas dyskontowanie wysokich zbiorów tych surowców w Ameryce Południowej oraz poprawy sytuacji za pół roku, po okresie kolejnych żniwach na półkuli północnej (głównie w USA).

Wnioski 

Dlatego tez biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia z gospodarek największych producentów surowców rolnych trudno oczekiwać większych spadków w najbliższych miesiącach niż wynikałoby to z rolownia cen na kolejne kontrakty. Niższe notowania kukurydzy względem pszenicy są w pełni uzasadnione oraz wskazują również na to, że relacje ich cen w przyszłości na rynku spot powrócą do średnich z ostatnich 20 lat. Wyjątkiem jest soja, której zbiory mogą pozytywnie zaskoczyć część inwestorów. Spadek jej cen mógłby być wtedy dużo większy niż wynika to ze struktury kontraktów (nawet poniżej 1300 USD w ciągu najbliższych kilku miesięcy).