Madonna i Lady Gaga na każdym kroku udowadniają, że są do siebie zbyt podobne, by się lubić. Spór o zbieżność akordów w piosenkach obydwu okazał się najbardziej pamiętny spośród wszystkich waśni gwiazd w mijającym roku. Czytelnicy magazynu "Billboard" wyróżnili słowne przepychanki piosenkarek dotyczące zapożyczeń z "Express Yourself" Madonny w "Born This Way" Lady Gagi. Wymiana zdań obu pań na temat własnej twórczości oraz rywalizacja na polu koncertowym wyprzedziła kłótnie Mariah Carey i Nicki Minaj na planie amerykańskiego "Idola" oraz bójkę piosenkarzy Chrisa Browna i Drake'a.

Królowa muzyki pop zapadła w pamięć słuchaczom nie tylko ze względu na swoje cięte wypowiedzi, ale także dzięki swojej muzyce. W ankiecie "Billboardu" Madonna zdobyła miano najważniejszego artysty roku, zostawiając w tyle wokalistę r'n'b Franka Oceana oraz ulubieńców nastolatek, boysband One Direction. Tegoroczna płyta artystki "MDNA" oraz towarzysząca jej trasa koncertowa "The MDNA Tour" zdobyła tytuły najlepszego albumu oraz najlepszego tournee. Status królowej sceny Madonna ugruntowała również triumfując w kategorii najbardziej pamiętnego występu telewizyjnego - tu czytelnicy wyróżnili jej porywające 14-minutowe show podczas przerwy w rozgrywkach futbolu amerykańskiego Super Bowl.

Lana Del Rey, wciąż budząca skrajne emocje, poszczycić się może wygraną w kategorii debiutu roku. Wokalistka pokonała zespoły fun. oraz One Direction. Najlepszym powrotem okazał się comeback formacji No Doubt a najbardziej szokującym momentem nieoczekiwane odejście Whtiney Houston.

Adele, której krążek "21" pobił wszelkie rekordy sprzedaży w mijającym roku, także wyróżniona została przez czytelników "biblii muzycznej", jak określa się magazyn "Billboard". Nagranie Brytyjki "Set Fire To The Rain" utytułowano piosenką roku. Tuż za nią uplasował się Gotye ze swoim słynnym "Somebody That I Used To Know" oraz Rihanna z hitem "Diamonds". Barbadoskę uznano też najlepiej ubraną gwiazdą. Jej promocyjne tournee "777" czytelnicy "Billboardu" napiętnowali jako największe rozczarowanie roku.

Reklama

Wśród teledysków bezkonkurencyjny okazał się "Gangnam Style" koreańskiej sensacji internetu, rapera Psy. Pierwszeństwa gwiazdorowi sezonu ustąpić musiała Rihanna ze swoim "Where Have You Benn" i Justin Bieber z nagranym w duecie z Nicki Minaj "Beauty And The Beat". Bieber, mimo pretensji do tronu króla współczesnego popu, kończy rok 2012 z niechlubnymi tytułem najbardziej przereklamowanej gwiazdy według czytelników "Billboardu".

Emocje, jakie wzbudziła Madonna i Lady Gaga w ciągu ostatnich 12 miesięcy pozwalają przypuszczać, że nadchodzący rok również obfitował będzie w nagłówki z nazwiskami obydwu pań. Tym bardziej, że wedle zapowiedzi, na swojej nowej płycie "ARTPOP" Lady Gaga sięgnie po inspiracje twórczością tuzów światowej popkultury. Mając to na uwadze, "Billboard" uznał krążek piosenkarki najbardziej oczekiwanym wydawnictwem roku.