Poprzednia dyrekcja najstarszego banku świata Monte dei Paschi -
założonego w 1472 roku, 20 lat przed odkryciem Ameryki -
podejrzana jest o szereg nadużyć związanych, m.in. z ukrywanym
przez lata wyjątkowo ryzykownym systemem instrumentów pochodnych.
Nie wiadomo, na jak długo kryzys zażegnało siedmiogodzinne zebranie akcjonariuszy banku. Większością 99 procent głosów zgodzili się oni na wzrost kapitału o cztery i pół miliarda euro, co winno poprawić kondycję instytutu.
Wstępne zarzuty mówiły o stratach rzędu 200 milionów, zamaskowanych dzięki podwójnej księgowości. W pewnym momencie jednak pojawiły się głosy, że manko wynosi czternaście miliardów euro.
Obecny prezes Alessandro Profumo zapewnił, że klienci banku i akcjonariusze mogą być spokojni o swoje pieniądze. To wystarczyło, by notowania banku poszły w górę aż o ponad jedenaście procent, po trzech dniach poważnych trudności.
>>> Czytaj też: Jak bardzo źle jest w Hiszpanii i Włoszech? Oto przegląd danych makro
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zobacz
|
